10 rzeczy, które Linux robi jak należy (w odróżnieniu od Windowsa) 47


Codziennie używam Windowsa i Linuksa. Oba są sprawnymi systemami operacyjnymi, każdy z dobrym zestawem aplikacji i środowiskiem graficznym. Jednak z powodu pewnych drobnych różnic czuję się bardziej produktywny używając Linuksa.
Jakie to różnice?

  1. Użyteczny emulator terminalu. Co z tego, że tylko dla zaawansowanych użytkowników i programistów (nie tylko – przypis tłum.). Jestem zaawansowanym użytkownikiem: lubię terminal z wygodnym systemem kopiuj-wklej, zakładkami czy możliwością zmiany rozmiaru.
  2. Połączone źródła aplikacji. Kocham mojego apt (system zarządzania pakietów Debiana – pozwala m.in. instalować programy wydając tylko jedno polecenie – przyp. tłum.). Znalezienie i ściągnięcie aplikacji dla Windows jest prawie zawsze strasznie niewygodne. Szczególnie jest to poręczne przy budowaniu nowego systemu: dużo więcej czasu zajmuje skompletowanie zestawu aktualnych aplikacji pod Windows niż pod większość systemów linuksowych.
  3. Kopiuj-wklej i śledzenie aktywności. Kopiuj-wklej pod środkowym przyciskiem myszy jest jeszcze bardziej praktyczne niż otwieranie URL w nowej zakładce. Xwindows pozwala przewijać rolką zawartość nieaktywnego okna, jeśli kursor znajduje się nad jego obszarem.
  4. Częste i bezbolesne „patchowanie” oraz wciąż nowe nabytki. Miałem pulpit 3d (compiz) i fajny wyszukiwacz (deskbar) już ponad rok temu (a unikam najświeższych – przez co niepewnych – aplikacji).
  5. Wiele pulpitów. Praca na pojedynczym pulpicie jest jak pisanie na tablicy z podstawówki: jest po prostu za mała.
  6. Dobre, darmowe narzędzia jak vim (lub emacs). Wiem, że są stare, ale oba wciąż są rozwijane i niezmiernie użyteczne (vi, vim i emacs to potężne narzędzia służące do edycji tekstu, mają niezmiernie rozbudowaną funkcjonalność, ale tak naprawdę opłaca się uczyć ich „orientalnej” obsługi tylko, jeśli poważnie zajmuje się edycją kodu. – przyp. tłum.).
  7. Brak konieczności restartowania. Bardzo rzadko trzeba ponownie uruchomić system linuksowy, nawet podczas aktualizacji. Windows poprawia się w tej kwestii, ale tam restarty wciąż są zbyt częste.
  8. Otwarte formaty i protokoły. Moje dane (i moja sieć) są moje, zamykanie ich w zastrzeżonych, płatnych formatach nie ma dla mnie sensu.
  9. Nie wymaga paranoicznego podejścia (wiecznego strachu przed szkodliwym oprogramowaniem, jakie towarzyszy Windows – przyp. tłum.). Nie lubię „podatku” na rzecz bezpieczeństwa: cena (oprogramowania antywirusowego, itp.), cykle CPU i strach. Podpisane paczki z aplikacjami są dowodem na to, jak Linux sobie z tym należycie radzi: nie musisz się bać instalacji nowych rzeczy (reszta to kwestia częstych aktualizacji czy ograniczonego ryzyka wystąpienia błędów).
  10. Szacunek. Nikt mi nie mówi, co i jak mam zrobić: mam możliwość wyboru. I nie traktuje mnie jak przestępcy, którym nie jestem.

Przeczytaj też „Trzy kolejne rzeczy, które Linux robi poprawnie (albo które Windows robi bardzo źle)” (artykuł po angielsku).

Notka redakcji: Pamiętajcie proszę – listy „10 przykładów dlaczego…” są dla zabawy. Dlatego też zapraszamy wszystkich czytelników do tej zabawy. Niech każdy w komentarzu wymieni kilka rzeczy (nie koniecznie 10), które według jego mniemania Linux robi lepiej od Windowsa.

Tłumaczenia za zgodą autora. Na podstawie: Ten things Linux distros get right (that MS doesn’t)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

47 komentarzy do “10 rzeczy, które Linux robi jak należy (w odróżnieniu od Windowsa)

  • el.pescado

    Niby bzdury, ale bardzo wygodne:
    1. Regulacja głośności – wystarszy najechać kursorem na piktogram głośnika i pokręcić kółkiem. W Windows trzeba kliknąć i… czekać, czekać, czekać…
    2. Kalendarz – klikam na zegarek i pokazuje mi się kalendarz. W Windows mogę sobie co najwyżej otworzyć okno zmiany daty/godziny, które to zupełnie nie sprawdza się w roli kalendarza.
    3. Obszar powiadomień – Koło zegarka mam obszar powiadomień, jak sama nazwa wskazuje, ma mnie powiadamiać o różnych zdarzeniach, na przykład o tym, że się pojawiły aktualizacje systemu. W Windows jest niby taki sam obszar powiadomień, ale… Prawie każdy program sobie bierze za punkt honoru wcisnąć tam swoją ikonkę, przez co cały ten wynalazek traci sens. Niestety, ten trend zaczyna się obserwować w GNOME. Hola hola, od tego są aplety!

  • quina

    1. LIVECD:)
    2. instalacja: w krotkim czasie mam system i mase programów, ogromna oszczednosc czasu, instalacja chocby sterownikow nie zmusza do restartu
    3. apt-get: tysiace programow na zawolanie, w windowsie trzeba spedzic troche czasy zeby sie do czegos dogrzebac
    4. prawie wszystko jest w atrakcyjnej cenie 0zl:D
    5. wykrywa sprzet lepiej:P
    6. ladniej wyglada;)

  • Aleks

    Jedna duza rzecz i jedna mala:
    1)Instalacja: jedna plyta, bez szukania sterownikow, duzo szybsza, a na koniec ma sie gotowy do uzycia system, a nie kolejna wielogodzinna mordege
    2)Tworzenie i nagrywanie obrazow plyt: domyslnie w menu kontekstowym 🙂
    a wkrotce….
    najlatwiejszy i najwygodniejszy system instalowania programow:
    http://www.cnr.com

  • renq

    1. Linux przy instalacji nie nadpisuje MBR.
    2. Masa kompilatorów i interpreterów zainstalowanych standardowo. Proste pisanie skryptów automatyzujących niektóre czynności.
    3. Partycja /home. Można przeinstalować system i nie zastanawiać się czy mamy zachowane wszystkie ustawienia naszych ulubionych aplikacji.
    4. UTF-8… Standardowo i wszędzie. 🙂
    5. Nie trzeba instalować wymyślnych zapór internetowych i antywirusów.
    6. Tylda ~
    7. Ctrl Backspace kasuje całe słowo. Bardzo przydatny skrót.
    8. Przy instalacji nie trzeba instalować różnych sterowników z dziesięciu płytek CD – cały sprzęt instaluje się sam.

  • Przemysław Adam Śmiejek (tristan)

    Rok temu zacząłem tworzyć coś odwrotnego, czyli co systemy mają skopane:
    http://tristan.b7.pl/index.php/Teksty:Koszmarki_systemowe
    ale oczywiście można to odwrócić i uznać skopane rzeczy Windowsa za plusy Linuksa 😀

    2 Windowsy
    2.1 Koszmar graficznych instalatorów
    2.2 Koszmar gołego systemu
    2.3 Koszmar enigmatycznych i niekopiowalnych komunikatów
    2.4 Koszmar zaśmiecania bibliotekami
    2.5 Koszmar rejestru
    2.6 Koszmar ubogiej konsoli tekstowej
    2.7 Koszmar utrudnionej pracy zdalnej
    2.8 Koszmar wirusów
    2.9 Koszmar zbyt wysokich uprawnień
    2.10 Koszmar wysokich cen
    2.11 Koszmar starego systemu
    2.12 Koszmar ruskiej golarki
    2.13 Koszmar ciągłych restartów
    2.14 Koszmar niewygodnego schowka
    2.15 Koszmar ukrywanych rozszerzeń
    2.16 Koszmar niekompatybilności samego z sobą

  • tool

    Same bzdury!
    Używałem bubutu ze trzy lata. 70% czasu poświęcałem na konfigurację, grzebanie, próby, żeby coś tam zadziałało. Jak już działało to przychodziła aktualizacja systemu i cała zabawa od nowa. Zawsze coś tam nie działało, albo jakieś dziwne rzeczy się działy, począwszy od sterowników do grafiki. Nie wszystkie programy są w apt. Faktycznie od windy nigdy się nie uwolniłem, zawsze miałem w pogotowiu vmware. Poza tym, miałem wrażenie, że każda aplikacja jest jakaś niedorobiona, albo coś nie działa, albo nagle kończy swoją pracę. Jeżeli ktoś tylko czyta pocztę i ogląda internet to linux wystarczy, ale do pracy się nie nadaje.
    Wróciłem do XP i poczułem się wolny, 95% programów jest pisanych pod winde, skończyły się problemy z instalacjami (zadawaniem kilkunastu pytań, gdzie są źródła, itp, a potem instalacja i tak kończyła się fiaskiem) a dobre te programy linuxowe mają odpowiedniki do windy.
    Do el.pescado:
    Reg głośności (win) regulację mam na klawiaturze, lin tych klawiszy nie obsługuje (domyślnie)
    Kalendarz – klikasz w zegarek i masz kalendarz
    Do quina:
    ad2. instalacja chocby sterownikow nie zmusza do restartu – bzdury! Iksy musisz załadować ponownie!
    ad3. apt-get: tysiace programow na zawolanie – a co jak czegoś nie ma – koszmar.
    ad4. na widowsa też
    ad5. bzura!
    ad6. fakt
    Aleks podaje fakty.
    Do renq:
    ad1. jak to nie! a grub czy lili to skąd się bierze?
    ad2. nie zawsze masa jest dobra, wolałbym jeden dwa ale porządne a nie jakieś badziewia.
    ad3. to samo można zrobić w win
    ad4. mając ubutu lampka na ruterze migała jak szalona, wskazując, że coś wychodzi lub przychodzi z netu, nigdy nie wiadomo co, bo żaden program nie był uruchomiony, rozumiem, że sprawdza aktualizację ale przez 8 godz?
    ad7. patent z windowsa
    ad8. cały sprzęt instaluje się sam – i działa byle jak (zwłaszcza grafika i dźwięk – ostatnie doświadczenia z Fedory 7).
    do Przemysław Adam Śmiejek (tristan):
    ad1. zaleta! Uważasz, że tekstowy instalator jest lepszy?
    ad2. dla mnie to zaleta, po co mi w systemie setki programów, których nigdy nie będę używał
    ad3. to samo tyczy linuksa
    ad4. to samo tyczy linuksa
    ad5. koszmar /usr/
    ad6. ???
    ad7. co za bzdury!
    ad8. nie istaluj programów do oglądania pornosów to nie będzie problemów
    ad9. ha, ha, ha, mnie irytuje wpisywanie co chwila hasła roota
    ad10. zajdź mi coś za darmo na linuxa od Borlanda
    ad11. e tam
    ad12. ???
    ad13. to samo miałem z ubuntu, a xp jakoś chodzi bez problemu
    ad15. to można wyłączyć
    ad16. to samo do linuxa.
    Do zyga:
    Zainstaluj nowe KDE na starym sprzęcie – to samo do Gnome.

  • lukas

    Coś ode mnie:

    1. Komputer robi to, co do niego należy i nie denerwuje mnie przy tym.
    2. Dzięki dobremu systemowi plików, głowica mojego dysku pracuje rzadziej, ciszej, a i tak dysk jest wydajniejszy.
    3. Dzięki dobrej architekturze systemu, zabezpieczeniom, mój komputer zachowuje się tak, jakby nie był włączony (inwestujcie w ciche chłodzenie, warto ;]).
    4. Po kilkudziesięciu godzinach, dniach czy nawet tygodniach nieustannej pracy, komputer razem z systemem jest zawsze gotowy do pracy.
    5. W końcu przestałem bać się drukarek ;]
    6. Wiele pulpitów? Tak! To się naprawdę przydaje!
    7. Rewelacyjne narzędzia tj. apt-get i aptitude, dpkg itp.
    8. Genialny działający NFS. A jego konfiguracja to bajka.
    9. Jak już coś działa, to zawsze nieporównywalnie lepiej od wiadomo czego.
    10. Do systemu i jego kodu mają wgląd ludzie, którzy się na tym znają i interesują. Dzięki takim ludziom mam zaufanie do systemu, oprogramowania. Jeśli dysk coś robi, to wiem, że jest to defragmentacja lub jakiś inny mechanizm. Nie ma tu mowy o wirusie czy szpiegowskim oprogramowaniu.
    11. Ktoś wyżej napisał „LiveCD” Jeśli ktoś myśli, to dzięki systemowi uruchomionemu z CD, może skopiować sobie poprawnie skonfigurowane pliki np. xorg.conf. Można sprawdzić nie zawsze stabilne nowe managery, oprogramowanie itp.
    12. Bardzo przydatne wyszukiwanie w Nautilusie.
    13. Wybór sterowników do obrazu. Podczas awarii mogę sobie szybko zmienić sterownik na np. otwarty i pracować dalej bez konieczności naprawy. Przydaje się jeśli nam się spieszy.

  • LeszekT

    Istoty punkt – w linuksie możesz dokonać upgradeu sprzętu i nie musisz instalować wszystkiego od nowa. I nie chodzi tylko o dodanie ram’u. Parę razy zmieniałem płytę z procesorem jak jeszcze gentoo używałem i wszystko chodziło. A w Windows nawet jak kartę graficzną zmienisz (nawet obsługiwaną przez ten sam sterownik (np zmieniałem kiedyś radeona 9200 na 9600) to musisz przeinstalować sterowniki. A gdy zmieniasz z nvidii na radeona (lub odwrotnie) to sorry – reinstalka całego systemu na 95%.

  • Holek

    ZUO w Windows:

    1. Brak możliwości przechodzenia pomiędzy oknami aplikacji za pomocą kółka myszki.
    2. „Oczywista oczywistość”, czyli dostęp do Internetu już z poziomu terminalu (lynx i irssi rox!).
    3. W większości bezproblemowa konfiguracja urządzeń (sterowniki od razu w jądrze).
    4. Nawet gdy były jakieś problemy, ich rozwiązanie było uzyskane w czasie znacznie szybszym niż w przypadku Windowsa.

    Od strony Linuksa:

    1. Oryginalne sterowniki Creative’a do karty dźwiękowej rządzą (nie ma ich na Linuksa, czy co?).

    No, czyli poza kartą dźwiękową moje Ubuntu roksi ponad wszystko.

  • 1hero2

    1. Personalizacja – to co mam wygląda i zachowuje się jak JA chcę, a nie jak Bill Gates to zrobił
    2. Dostępność – na Linuxie odtworzę i mogę edytować większość plików windowsa (.doc, .zip) a odwrotnie już nie (choć ostatnie wydanie winrara bez problemu rozpakowuje .tar.gz i .gzip)
    3. Wielorakość – jest jeden znany mi antywirus (Avast) i od groma edytorów tekstu (Kate, OOo, …), na windzie – odwrotnie
    4. Imstalacja nowego oprogramowania nie wymusza: poboru ramu (win: każdy program ma punkt honoru uruchomić się przy starcie systemu), burdelu w plikach konfiguracyjnych (win: rejestr), ręcznego doinstalowania zależności (win: nie masz pliku: cośtam.dll) i tej upojnej świadomości, że z reguły trzeba program odinstalować, by zainstalować jego nowszą wersję, a po deinstalacji burdel na dysku twardym i tak pozostaje.

  • tool

    do cenzora tego forum: dlaczego moje posty nie wchodzą, nie ma brzydkich słów a parę słów krytyki ubuntu się przyda, radio maryja całą gębą a nie czytelnia, usuwam ten rss z mojego czytnika, nie chcę mi się czytać samozachwytów.

  • acidburnpl

    [quote post=”634″]do cenzora tego forum: dlaczego moje posty nie wchodzą, nie ma brzydkich słów a parę słów krytyki ubuntu się przyda, radio maryja całą gębą a nie czytelnia, usuwam ten rss z mojego czytnika, nie chcę mi się czytać samozachwytów.[/quote]
    To nie wina cenzora. My po prostu mamy też inne zajęcia niż Czytelnia i nie zdążyliśmy zaakceptować Twoich komentarzy.

  • zyga

    [quote comment=”12856″]
    2. Dostępność – na Linuxie odtworzę i mogę edytować większość plików windowsa (.doc, .zip) a odwrotnie już nie (choć ostatnie wydanie winrara bez problemu rozpakowuje .tar.gz i .gzip)
    [/quote]
    boje sie, ze tu sie troszke mijasz z prawda:
    a-od bardzo dawna mozna bylo rozpakowywac tar i gz na windowsie
    b-tar i gz nie sa „plikami” linuksa 😉

  • zyga

    [quote comment=”12852″]
    Do zyga:
    Zainstaluj nowe KDE na starym sprzęcie – to samo do Gnome.[/quote]

    jest jedna roznica: moge miec nowy kernel i innosci na starym sprzecie majac jako WM np. fluxboxa czy openboxa – xfce juz nie jest taki lekki jak go maluja
    tego sie natomiast nie osiagnie w windows – nowy windows nowe wszystko – czarno albo bialo i koniec

  • lukas

    [quote post=”634″]jakbym radio maryja słuchał[/quote]

    tool, masz pretensje, że oprogramowania nie ma, nie działa, albo nie działa tak jak powinno! Dobra rada dla Ciebie.

    Sprawdź co jest powodem błędnego działania programu i wyślij e-maila do twórcy. Jeśli to zrobisz, to napisz też e-maila do producentów sprzętu z pytaniem „dlaczego sprzęt który kupiłem nie jest wspierany na innych systemach? Dlaczego firma się tym nie zajmuje, a muszą to robić inne firmy czy zwykli użytkownicy”. Zapytaj się też, dlaczego firma, w której kupiłeś sprzęt i oprogramowanie, zmusza Ci do używania „tego jedynego słusznego systemu”.

  • daris

    Tylko że pewnie jest tak szybki jak ta zmiana pulpitów ze sterowników ATI (nie wiem jak to się dokładnie nazywało ale w oprogramowaniu dostarczonym razem ze sterownikami ati był właśnie taki program). Pulpit zmieniał się w min 1-2 sek. 😛

  • qr4kk

    @lukas
    nikt nikogo nie zmnusza do używania konkretnego systemu. W specyfikacji każdego urządzenia jest napisane, że działa tu i tam. Nie podoba Ci się to – nie kupuj, nikt Ci nie każe tego kupić, a jak już kupisz – nikt Ci nie każe ze strzelbą przy głowie instalować czegokolwiek aby to działało.

    Co to jest XWindows?.

    Linux?, tutaj jest jeszcze za dużo masochistycznej wolności. Dlaczego programiści skupiają się nad dwoma wielkimi środowiskami KDE i GNOME, zamiast połączyć siły i rozwijać tylko jedno?. Dlaczego jak chcąc mieć ładnie wyglądający system, musze posiadać Skype na Qt, aby nagrać płytki potrzebuje K3b (niech mi nikt nie mówi, że jest inna tak samo dobra alternatywa), edycja obrazu – no przecież jest GIMP. Także w skrócie – ten system nie ma większych szans na eskpansje na rynku, dopóki nie weźmie się w garść i nie zamknie projektu GNOME i KDE, aby utworzyć nowy bo wątpię aby poszli na kompromis i rozwijali tylko jedno.

    Gry – szczerze mówiąc wątpię aby DX został kiedyś zastąpiony. Przez co?, OpenGL?. MS zrobi wszystko, łącznie z fundowaniem firmom produkującym gry, nowych platform do testowania. Gdyby MS nie zrobił takiej wtopy jak z VISTĄ, a poprawił nieznacznie małymi nakładami finansowymi XP i wydał pod nową nazwą – grobowiec dla linusa jak malowany. Jedynie w viście jakaś nadzieja.
    Dokładnie nie wiem co oferuje OpenGL ale era quaka2 już chyba minęła?

    Różne metody kopiowania/wklejania to są w sumie bzdury, które nie mają większego wpływu na to co kto używa.

    Firmy nie produkują swojego softu na linuxy bo to system faktycznie dla pryszczersów, którzy kłuca się która distro jest lepsza (i system rozpowszechniania, instalowania i zarządzania oprogramowaniem), które środowisko jest lepsze.
    Jedynie scentralizowane działania mogą pchnąć tą kupę haotycznego czegoś do przodu i pomóc sobie, nakłaniając firmy takie jak np. Adobe do tego, aby ich PS w końcu wyszedł na tą platformę. Nie mówiąc już o innych programach. Cóż z tego, że ktoś uzywa Linuksa, skoro do rozliczania się z urządami, do zarządzania swoją firmą – i tak potrzebuje windowsa, ponieważ w google słowo klucz „linux w firmie” zgłasza strony, na których znajdują się śmieszne informacje nt. programowania, zamiast konkretnych informacji, których oczekują osoby mające swoje firmy.

  • lf

    Wiele, z rzeczy wymienionych powyżej (artykuł, el.pescado, quina, renq, lukas, 1hero2) to że jest to Wolne Oprogramowanie, można zobaczyć do źródełek, można sobie skompilować… fajnie jest 🙂 No i cała masa interesującego oprogramowania od ludzi, którzy napisali je dla innych, a nie dla pieniędzy.
    Jedyne do czego inny system może mi się przydać to gry.. i chyba tylko to. (Ach wine rozwijaj się szybko :))

  • mario_7

    [quote post=”634″]Co to jest XWindows?[/quote]Zajrzyj do Google…
    [quote post=”634″]Linux?, tutaj jest jeszcze za dużo masochistycznej wolności. Dlaczego programiści skupiają się nad dwoma wielkimi środowiskami KDE i GNOME, zamiast połączyć siły i rozwijać tylko jedno?. Dlaczego jak chcąc mieć ładnie wyglądający system, musze posiadać Skype na Qt, aby nagrać płytki potrzebuje K3b (niech mi nikt nie mówi, że jest inna tak samo dobra alternatywa), edycja obrazu – no przecież jest GIMP. Także w skrócie – ten system nie ma większych szans na eskpansje na rynku, dopóki nie weźmie się w garść i nie zamknie projektu GNOME i KDE, aby utworzyć nowy bo wątpię aby poszli na kompromis i rozwijali tylko jedno.[/quote]Przecież w KDE uruchomisz GIMP-a, a w GNOME uruchomisz K3b, podobnie jest z innymi środowiskami, a skórki możesz mieć takie same w każdym środowisku (tak – są takie projekty), więc o co Ci chodzi?
    [quote post=”634″]Dokładnie nie wiem co oferuje OpenGL ale era quaka2 już chyba minęła?[/quote]Faktycznie – nie wiesz, co oferuje OpenGL – Google Ci powie. 🙂
    [quote post=”634″]Firmy nie produkują swojego softu na linuxy bo to system faktycznie dla pryszczersów, którzy kłuca się która distro jest lepsza (i system rozpowszechniania, instalowania i zarządzania oprogramowaniem), które środowisko jest lepsze.[/quote]Ale są firmy, które produkują i małe nie są, ale faktycznie – nie zaszkodziłoby, gdyby bardziej popularne oprogramowanie również było w wersji na Linuksa. Na razie Wine i inne podobne projekty w jakimś stopniu pomagają ominąć ten problem, choć oczywiście daleko do perfekcji.
    [quote post=”634″]Jedynie scentralizowane działania mogą pchnąć tą kupę haotycznego czegoś do przodu i pomóc sobie, nakłaniając firmy takie jak np. Adobe do tego, aby ich PS w końcu wyszedł na tą platformę. Nie mówiąc już o innych programach. Cóż z tego, że ktoś uzywa Linuksa, skoro do rozliczania się z urządami, do zarządzania swoją firmą – i tak potrzebuje windowsa, ponieważ w google słowo klucz “linux w firmie” zgłasza strony, na których znajdują się śmieszne informacje nt. programowania, zamiast konkretnych informacji, których oczekują osoby mające swoje firmy.[/quote]Co nieco już dla firm stworzono, ale faktycznie za mało. Z tym, że oprogramowanie specjalnie dla firm, tak ogólnie, zbyt popularne nie jest i to powoduje braki. A odnośnie rozliczeń z urzędami – nawet sąd stwierdził, że powinno to być niezależne od systemu i mają ku temu być poczynione odpowiednie kroki.

    A tak podsumowując – chyba nie doczytałeś (podobnie jak tool), że to co tutaj piszemy to tylko zabawa. Szkoda, że nie potraficie się bawić i nie podchodzicie z humorem do sprawy…

  • qr4kk

    [quote post=”634″]Przecież w KDE uruchomisz GIMP-a, a w GNOME uruchomisz K3b, podobnie jest z innymi środowiskami, a skórki możesz mieć takie same w każdym środowisku (tak – są takie projekty), więc o co Ci chodzi?[/quote]
    Owszem, jednak potrzebuję w systemie dwie niezależne od siebie biblioteki, Windows ma jedną i dzięki temu ma tak dużą popularność (nie tylko dzięki temu, ale składnik ten ma duży wpływ na to).
    [quote post=”634″]A tak podsumowując – chyba nie doczytałeś (podobnie jak tool), że to co tutaj piszemy to tylko zabawa. Szkoda, że nie potraficie się bawić i nie podchodzicie z humorem do sprawy…[/quote]
    Cały linux to zabawa dla określonej grupy odbiorców, póki co nie może być poważną alternatywą dla windowsa bo jego producent nie traktuje tego jako fun, a jak życie. I nie będzie szybko jakąkolwiek alternatywą. Dlaczego?

    Prosta przyczyna: z systemem Linux mam do czynienia od 5 lat, przerobiłem dwie dystrybucje (slack, g2), a dwa ostatnie najnowsze wydania ubuntu przyprawiały mnie o ból włosów podczas próby skonfigurowania swojego łącza net24.

    Linux – tak, jako ciekawostka, do oglądania www, słuchania muzyki – może być. Do poważnych zastosowań?, wolne żarty.

  • lukas

    [quote post=”634″]nikt nikogo nie zmnusza do używania konkretnego systemu. W specyfikacji każdego urządzenia jest napisane, że działa tu i tam. Nie podoba Ci się to – nie kupuj, nikt Ci nie każe tego kupić, a jak już kupisz – nikt Ci nie każe ze strzelbą przy głowie instalować czegokolwiek aby to działało.[/quote]

    qr4kk, chciałbym, żeby wszystko było tak proste jak twierdzisz. Ostatnio walczyłem dobre dwa dni z telefonem komórkowym, który służy jako aparat fotograficzny i modem. Instalacja konfiguracja połączenia Bluetooth i GPRS na WinXP, to 3 kliknięcia. Na GNU/Linuksie, niestety nie było już tak pięknie. Według twojej teorii, powinienem skorzystać z usług innej firmy. Szkoda tylko, że takowej nie ma ;/

  • qba

    uzywam linuxa od paru miesiecy, pisze programy w javie, nie jestem jakims bardzo zaawansowanym informatykiem, ale jednak potrzebuje (chce) miec porzadne srodowisko, ktore ulatwi mi prace.
    Korzystam z Netbeans’a (najnowszy 6.0 beta1) mam go zainstalowanego na windzie (z ktorej niestety musze tez korzystac) oraz na ubuntu. Zauwazylem pewna ciekawa sprawe, mianowicie, podczas kompilacji i uruchamiania programow przeze mnie napisanych dla pewnego programu X odpalonego w windzie, system ten potrzebuje 10 sekund, aby rozchulac program, natomiast ubuntu radzi sobie z tym w ok. 5 sek.

    Ale nie ze wszystkim jest tak kolorowo. zrobilem podobny test z blenderem, w tym starciu lepszy okazal windows, najprawdopodbniej dlatego, ze nie ma jeszcze w pelni kompatybilnych (przynajmniej ja ich nie mam zainstalowanych) sterownikow dla kart graficznych na chipsecie ATI.

  • vampire

    [quote comment=”12870″]@lukas
    Gry – szczerze mówiąc wątpię aby DX został kiedyś zastąpiony. Przez co?, OpenGL?. MS zrobi wszystko, łącznie z fundowaniem firmom produkującym gry, nowych platform do testowania. Gdyby MS nie zrobił takiej wtopy jak z VISTĄ, a poprawił nieznacznie małymi nakładami finansowymi XP i wydał pod nową nazwą – grobowiec dla linusa jak malowany. Jedynie w viście jakaś nadzieja.
    Dokładnie nie wiem co oferuje OpenGL ale era quaka2 już chyba minęła?
    [/quote]

    Z tego co mi wiadomo, wiekszosc profesjonalnych programow graficznych (zastosowania inzynierskie i naukowe) uzywa wlasnie OpenGL a nie DiectX…

  • Przemysław Adam Śmiejek (tristan)

    do tool:

    >> 2.1 Koszmar graficznych instalatorów
    > ad1. zaleta! Uważasz, że tekstowy instalator jest lepszy?

    Spróbuj zainstalować coś na 100 kompach. Przy 10 latanie i klikanie 15 razy DALEJ doprowadzi Cię do ataku nerwicy

    >> 2.2 Koszmar gołego systemu
    > ad2. dla mnie to zaleta, po co mi w systemie setki programów, których nigdy nie będę używał

    To ich nie instaluj. Ale jak będziesz miał 100 kompów pod opieką i za każdym będziesz musiał latać i instalować zestaw niezbędnych rzeczy (PDF, Jawa, Archiwizator, odtwarzacz multimedialny itepe) i do tego dodasz koszmar graficznych instalatorów to docenisz.

    >> 2.3 Koszmar enigmatycznych i niekopiowalnych komunikatów
    > ad3. to samo tyczy linuksa

    Rzadko. Większość komunikatów jest kopiowalna nawet w GUI. W Windows w 99% przypadków trzeba robić zdjęcia. W Xach spotkałem kilka takich programów, ale na szczęście mało. Większość ma kopiowalne nawet jak to okienko.

    >> 2.4 Koszmar zaśmiecania bibliotekami
    > ad4. to samo tyczy linuksa

    Niekoniecznie, tu jest porządek i do tego różne wersje libów mogą koegzystować.

    >> 2.5 Koszmar rejestru
    > ad5. koszmar /usr/

    Nie wiem co ma /usr/ do tematu. Ja przeciwstawiam koszmarny pomysł nieobsługiwalnego i puchnącego rejestu porządkowi i lekkości /etc/ oraz ~/.

    >> 2.6 Koszmar ubogiej konsoli tekstowej
    > ad6. ???

    A co, uważasz, że bash narzędzia systemowe w CLI są gorsze niż cmd i tekstowe okolice windowsa?

    >> 2.7 Koszmar utrudnionej pracy zdalnej
    > ad7. co za bzdury!

    Albowiem? Już choćby punkt a1 i brak możliwości łatwej zdalnej instalacji. Pewnie da się napakować windowsa cygwinami i jakimiś ssh i mieć jako taką zdalną pracę, ale jak programy bez GUI sobie nie radzą w sporej części, to niewielki pożytek.

    >> 2.8 Koszmar wirusów
    > ad8. nie istaluj programów do oglądania pornosów to nie będzie problemów

    Tak, tak…. Jak skończysz 16 lat to pogadamy. Na razie masz dziwną fascynację pornosami. Zapewniam cię, że moja dyrekcja ich nie ogląda…

    >>2.9 Koszmar zbyt wysokich uprawnień
    > ad9. ha, ha, ha, mnie irytuje wpisywanie co chwila hasła roota

    No to sobie działaj.. Widziałem już efekty takiego działania.

    >> 2.10 Koszmar wysokich cen
    > ad10. zajdź mi coś za darmo na linuxa od Borlanda

    Pod Windowsa się kończy, bo Delphi na sprzedaż wystawili 😀
    Ale argument taki sobie… Są darmowe środowiska, a że akurat firma X nie robi, to wiesz……..

    >> 2.11 Koszmar starego systemu
    > ad11. e tam

    No to policz ile jest na chodzi kompów ciągle z Win98… Bo szkoda kasy na lepszy albo zasobów brak…

    >> 2.12 Koszmar ruskiej golarki
    > ad12. ???

    – No wiesz, wkładasz twarz a tam latają brzytwy atomatycznie.
    – No ale przecie każdy ma inną twarz.
    – do pierwszego golenia, do pierwszego…

    Dostosowanie Windowsa do swoich potrzeb jest po prostu mało realne (zmiana tapety to nie jest dostosowanie). Mamy dokładnie to, co fabryka dała i koniec.

    >> 2.13 Koszmar ciągłych restartów
    > ad13. to samo miałem z ubuntu, a xp jakoś chodzi bez problemu

    Taaaaaaaa… To zapraszam do mnie… Muszę aktualizacje powyłączać, bo się codziennie sam resetuje po aktualizacji w najmniej przyjemnym momencie.
    Instalacja byle duprelki to restart, nawet jak niewymagany…

    >> 2.15 Koszmar ukrywanych rozszerzeń
    > ad15. to można wyłączyć

    Owszem, ale jest z tym zabawa… Np. masowo nie umiem… Fakt, że pewnie nie umiem i jakoś się da, ale po prostu Windows jest dużo trudniejszy w obsłudze….. Banalne rzeczy są banalne, ale bardziej złożone wymagają naprawdę solidnej wiedzy.

    > Zainstaluj nowe KDE na starym sprzęcie – to samo do Gnome.

    No ale są inne, lżejsze systemy zarządzania oknami i pulpitem. Więc można mieć na starszym sprzęcie najnowszy połatany system. W Win można mieć Win98 o zerowym bezpieczeństwie, jak się go ukradło, bo w sprzedaży nie ma.

  • Przemysław Adam Śmiejek (tristan)

    > Owszem, jednak potrzebuję w systemie dwie niezależne od siebie
    > biblioteki,

    Żeby to dwie… Całe stado… Choć rozumiem, że upraszczasz i chodzi Ci o takie pakiety jak GTK czy Qt. No to niżej odpowiedź…

    > Windows ma jedną i dzięki temu ma tak dużą popularność (nie
    > tylko dzięki temu, ale składnik ten ma duży wpływ na to).

    Jaką jedną? Tak z pamięci:
    a) VCL z Borlanda
    b) Qt i GTK rodem z Linuksa
    c) WxWidgets
    d) MFC
    e) własne wynalazki programów
    f) gołe WinApi

  • YumiTheBow

    A ja używam Linuxa do profesjonalnych zastosowań. Do grafiki internetowej, webmasteringu i budowy aplikacji nie potrzebuję Windy. Już nie. Bywam tam żeby przetestować efekty i kompatybilność przeglądarek. Gimp, Inkscape, Bluefish albo Quanta czy Railsy kilka innych programów zwolniły mnie nareszcie z przykrej konieczności (nie wspominając o kosztach). Można więc traktować Linuxa jak pełne i wystarczające środowisko do pracy. To, że trzeba czasem podłubać przy konfiguracji jest niczym w porównaniu ze strachem przed utratą danych, walką z insektami i anal intruderami czy codziennym i beznadziejnym rytuałem odwirusowywania. Ubuntu i SuSe mogłyby i zastępują już Windę w biurach, urzędach, szkołach. Reszta to tylko marketing i bezwład.

  • mario_7

    [quote post=”634″]Owszem, jednak potrzebuję w systemie dwie niezależne od siebie biblioteki, Windows ma jedną i dzięki temu ma tak dużą popularność (nie tylko dzięki temu, ale składnik ten ma duży wpływ na to).[/quote]Co to za argument? Masz 2 biblioteki i co? Na co dzień korzystam pod GNOME z programów napisanych w Qt i nie widzę problemów…
    [quote post=”634″]Cały linux to zabawa dla określonej grupy odbiorców, póki co nie może być poważną alternatywą dla windowsa bo jego producent nie traktuje tego jako fun, a jak życie. I nie będzie szybko jakąkolwiek alternatywą. Dlaczego?

    Prosta przyczyna: z systemem Linux mam do czynienia od 5 lat, przerobiłem dwie dystrybucje (slack, g2), a dwa ostatnie najnowsze wydania ubuntu przyprawiały mnie o ból włosów podczas próby skonfigurowania swojego łącza net24.

    Linux – tak, jako ciekawostka, do oglądania www, słuchania muzyki – może być. Do poważnych zastosowań?, wolne żarty.[/quote]Z UbuDSL nie dałeś sobie rady? 😉
    Czyli wg Ciebie większa część internetu nie nadaje się do używania, bo jest na Linuksach i Uniksach.
    Rozumiem też, że opowiadasz się przeciwko choćby wysyłaniu sond i ludzi w kosmos (chyba nie myślisz, że ktoś tam Windowsa wsadzi?).
    Pewnie nie oglądasz też filmów, jak choćby Titanic, Matrix, czy Shrek, bo przecież powstały na Linuksie…
    Nie masz argumentów i bzdury gadasz. To właśnie Linux wraz z odpowiednim (kompatybilnym) sprzętem jest najlepszym rozwiązaniem do poważnych zastosowań. Do tej pory większość producentów sprzętu podchodziła do sprawy tak, że jeśli działa na Windowsie, to działa dobrze i można sprzedać. Na szczęście są już oznaki zainteresowania Linuksem – choćby ATI wypuszcza dokumentację techniczną swoich kart, niektóre firmy sprzedają całe zestawy, czy laptopy z preinstalowanymi Linuksami (Dell, IBM/Lenovo, wkrótce podobno HP i Acer). I nie robią tego z powodu zawodności systemu, czy też dlatego, ze nie nadaje się do niczego – wręcz przeciwnie – widzą w nim potencjał (i słusznie ;)).

  • benek111

    witam mam od niedawna Kubuntu i od jakiegoś czasu nie działa mi program Dodaj Usuń , oraz Aktualizator Adept: po kliku na te programy wyskakuje okno; Baza danych zablokowana! Inny proces używa bazy danych pakietów,, zamknij te programy zanim użyjesz tego! nie mam otwartych żadnych innych programów! proszę o wyjaśnienie co mam zrobić aby te programy działały! na Forum Ubuntu były zapytania w sprawie tego problemu , ale nie było konkretnej odpowiedzi co zrobić , aby naprawić tą usterkę! jeśli nie dowiem się jak naprawić tą usterkę chyba zrezygnuję z Kubuntu, chociaż podoba mi się ten system , dziękuję z góry za odpowiedzi

  • kamil.maciejewski Autor wpisu

    [quote comment=”12903″]witam mam od niedawna Kubuntu i od jakiegoś czasu nie działa mi program Dodaj Usuń , oraz Aktualizator Adept: po kliku na te programy wyskakuje okno; Baza danych zablokowana! Inny proces używa bazy danych pakietów,, zamknij te programy zanim użyjesz tego! nie mam otwartych żadnych innych programów! proszę o wyjaśnienie co mam zrobić aby te programy działały! na Forum Ubuntu były zapytania w sprawie tego problemu , ale nie było konkretnej odpowiedzi co zrobić , aby naprawić tą usterkę! jeśli nie dowiem się jak naprawić tą usterkę chyba zrezygnuję z Kubuntu, chociaż podoba mi się ten system , dziękuję z góry za odpowiedzi[/quote]

    Nie pamiętam dokładnie jakie było rozwiązanie, ale na 100% na forum ubuntu.pl co najmniej raz pojawił się taki problem i na pewno znalazło się tam jego rozwiązanie. poszukaj, popyta. spróbuj skopiować treść komunikatu i wkleić do wyszukiwarki na forum

  • tatar111

    „Linux?, tutaj jest jeszcze za dużo masochistycznej wolności. Dlaczego programiści skupiają się nad dwoma wielkimi środowiskami KDE i GNOME, zamiast połączyć siły i rozwijać tylko jedno?” A mi właśnie się podoba to, że prowadzi dwa projekty. Kto ma mocnego kompa i chce mieć piękne wodotryski instaluje KDE, ktoś ze słabszym kompem będzie używać Gnome. I tu polega siła linuksa, jest jako taka konkurencja dwóch środowisk graficznych i dzięki temu standard obydwu podwyższa się cigle.

  • siafok

    Proszę nie zamieszczać takich artykułów, bo wywołują tylko niezbyt rozsądne dyskusje, jak powyższa. Argumenty domorosłych pragmatyków zbyt leniwych na przejście na inny system odbijane są argumentami linuksiarzy, kompletnie chybionymi wobec TAKICH adwersarzy.
    Mój powyższy apel to żart i jest odpowiedzią na apel redakcji: „Pamiętajcie proszę – listy “10 przykładów dlaczego…” są dla zabawy.”

    1. GNU/Linuks jest napewno lepszy od Windowsa pod jednym, ale decydującym względem: jest wolny. Erich Fromm, gdyby żył, miałby kolejny przykład na ucieczkę ludzi przed wolnością. Dlatego ludzie boją się tej różnorodności FLOSS. Jednak śmiem twierdzić, że wolność jest lepszym rozwiązaniem dla ludzi. Ma to też swój aspekt pragmatyczny. Wszelkie paralele historyczne są na miejscu. Kiedyś widziałem taką wlepkę: „Trzy systemy totalitarne”.
    2. Dla samego mechanizmu kopiowania przesiadłbym się na Linuksa.

    Jeden przytyk:
    „Jedynie w viście jakaś nadzieja.” – Nie rozumiem tej dewocji.

  • siafok

    „Linux?, tutaj jest jeszcze za dużo masochistycznej wolności.” – o tym właśnie mówię. Boi się ciemny naród wolności. Ale ona się jakoś tam rozszerza, nawet jeśli czasem są okresy regresu.
    Do tego różnorakich „hakerów” nazywa się „pryszczersami”. A ja dziękuję tym chłopakom za masę fajnego oprogramowania i „haków”. A jestem człowiekiem o humanistycznym wykształceniu.

  • el.pescado

    Miało być śmiesznie, a odezwały się jakieś kompleksy. Artykuł zaczyna się słowami [quote post=”634″]Codziennie używam Windowsa i Linuksa. Oba są sprawnymi systemami operacyjnymi, każdy z dobrym zestawem aplikacji i środowiskiem graficznym.[/quote] kończy się apelem [quote post=”634″]Pamiętajcie proszę – listy “10 przykładów dlaczego…” są dla zabawy.[/quote]
    A niektórzy zachowują się jakby to był osobisty atak na ich Ulubiony_System_Operacyjny_TM i zaczynają się wdawać w kłótnie pt. wyższość świąt Wielkiej NOcy nad Bożym Narodzeniem.

    Użytkownicy systemu Windows: potraktujcie tą listę jako „10 rzeczy, które możnaby ulepszyć w Windows”:)

  • el.pescado

    A! jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy!

    [b]Menu Aplikacje[/b] – podoba mi się poukładanie programów w kategorie, przez co wszystko jest przejrzyste. W Windows denerwuje mnie, że w menu Start tworzy się mnóstwo zupełnie nieużytecznych wpisów np. menu Programy>Mietek Software>Mocarny Rysownik, w którym jest pozycja do uruchomienia programu i 5 innych (readme, odinstalator), zupełnie niepotrzebnych.

  • qr4kk

    [quote post=”634″]Jeden przytyk:
    “Jedynie w viście jakaś nadzieja.” – Nie rozumiem tej dewocji.[/quote]

    Taka nadzieja, że dzięki Viście, dzięki temu, że ma ogromne wymagania sprzętowe, jest niesamowicie niedopracowana, i wiele wiele innych niedogodności dzięki którym ludzie jej nie chcą, a microsoft ją im wtyka – w jej nadzieja, że zainteresują się ludzie linuksem. Ale jesli microsoft zrobiłby nastepcę XP, opartego na XP z załatanymi najcześtszymi błędami i poprawił kilka rzeczy – linux jest pogrzebany na wiele wiele lat.

  • Amonit

    Witam
    Windows jest prosty i samodzielnie nadaje się do młocki cepem. Aby z niego zrobić kombajn, trzeba mnóstwo komercyjnego oprogramowania zainstalować. Każdy z osobna. Po każdej instalacji zamknąć i ponownie uruchomić system. Tak to trwa wiele godzin, Ręce bolą od takiej instalacji.
    Czy kiedykolwiek w przyszłości w Windows pojawi się Wam komunikat z ofertą zainstalowania nowej, najnowszej wersji programu, w 4 dni po oficjalnej premierze?!
    W piątek premiera Ubuntu 7.10. W wtorek, czyli dziś, dostaje propozycję przeinstalowania systemu wraz z najnowszymi programami. Czemu nie, tym bardziej, że nie spieszyłem się ze ściąganiem CD, bo wolne transfery. Po kliknięciu OK, komunikat o zamknięciu otwartych aplikacji i zajmuję się innymi sprawami. W czasie 4 godzin, tylko jedno do mnie pytanie. Zaglądałem z ciekawości. Już w trakcie instalacji, pojawiły się nowe ikonki na pulpicie, bez ingerencji w ich treść.Jeden raz prośba o potwierdzenie hasła dostępu, tak abym nie był przez kogoś wyręczony. Po zakończeniu instalacji prośba o ponownie uruchomienie systemu. To wszystko. Nic nie zginęło, wszystko działa i nawet programy dodatkowe jak Opera i K3b z pod KDE też są zainstalowane.
    Właśnie w ramach sprawdzania czy wszystko działa, piszę, dzieląc się swoim zadowoleniem i uznaniem dla TWÓRCÓW UBUNTU.
    Czapki z głowy

  • jacek8s

    Miałem już dość Windows XP Home i jego zwiechy przy zamykaniu systemu „trwa zamykanie systemu”. Starano się udowodnić mi, że to wina mojego sprzętu.
    Ubuntu 10.04LTS jakiego używam zamyka się w 5 sekund i najważniejsze – zawsze!!!

  • sator666

    W Windowds 10 możesz tez zrobić punkty:
    1. PowerShell – z kolorowaniem instrukcji i składni
    3. Wejdź w ustawienia myszki i zmień wg. swoich upodobań.
    4. że co?
    5. tez jest i nawet więcej możliwości
    6. znajdziesz również darmowe, chyba np. Notepad++
    7. już nie
    8. jakie protokoły?
    9. ?
    10. Też możesz sobie dowolnie poustawiać rzeczy w systemie.

    • mario_7

      Artykuł jest z 2007 roku, czyli ma 10 lat. Wtedy nikt nie słyszał o Windows 10…

      Inna sprawa, że dla kogoś, kto przyzwyczaił się do „normalności” Linuksa, Windows dalej jest tragiczny w obsłudze. A Windows 10 to dopiero kicha – jak poskładany z 2 systemów. Jedne okienka pamiętają czasy Windows 95, a inne są niby nowoczesne ale tak bardzo niewygodne jak sie tylko da…