Lekki Linux na słaby sprzęt - Trylogii część trzecia i ostatnia (długo wyczekiwana) - Programy użytkowe

Tylko gotowe rozwiązania.
Awatar użytkownika
Hwiparam
Zakręcona Traszka
Zakręcona Traszka
Posty: 744
Rejestracja: 14 lip 2009, 19:02
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: inny OS
Środowisko graficzne: OpenBox
Architektura: x86_64
Lokalizacja: ~/
Kontakt:

Lekki Linux na słaby sprzęt - Trylogii część trzecia i ostatnia (długo wyczekiwana) - Programy użytkowe

Post autor: Hwiparam » 21 mar 2014, 17:50

Witam po długiej przerwie, na wstępie chciałem przeprosić wszystkich niecierpliwych, gdyż nie było mnie tu jakieś 3 miesiące, o ile się nie mylę... Co jednak nie oznacza, że kompletnie zapomniałem o forum i nieskończonej Trylogii ;) Po prostu miałem przez ten czas całkiem sporo innych obowiązków, forum musiałem odstawić na boczny tor na jakiś czas. Teraz nadrobiłem część zaległości, więc mogę dokończyć poradnik, którego dwie części (Część pierwsza oraz druga) popełniłem jeszcze w minionym roku kalendarzowym.

W ostatniej części poradnika pragnę skupić się na doborze oprogramowania, którego zamierzamy używać na słabym sprzęcie. Postaram się tu podać kilka zasad oraz przykładów właściwego budowania własnego lekkiego desktopu, zakładając,  ze z częściami opisującymi zarówno distra, jak i menedżery okienek, czytelnik się już zapoznał ;)
Krótko mówiąc, opiszę tu parę prostych porad, które warto stosować, jeśli chcemy mieć naprawdę lekki desktop Linuksowy:

1. Zależności - Unikajmy wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z rozbudowanymi środowiskami graficznymi (GNOME, KDE w szczególności). Jest to wykonalne, przed instalacją danego pakietu należy przestudiować jego zależności. Często jest tak, że jakiś drobny pakiecik (np. prosty edytor tekstu) wymaga kilkunastu dodatkowych paczek, a każda z "kde" w nazwie. Taka aplikacja będzie nie tylko zajmować więcej miejsca na HDD, ale też wolniej się uruchamiać i pewnie zjadać znacznie więcej cennych zasobów. Trudno w takim przypadku mówić o jakiejs specjalnej lekkości. Praktycznie każda popularna linuksowa aplikacja ma swój odpowiednik, który nie posiada rozbudowanych zależności.

2. Toolkit - Trzymajmy się jednego, jeśli to możliwe. Część aplikacji dla Linuksa jest pisana w GTK, inne w Qt, jeszcze inne opierają się o jakieś inne biblioteki GUI. Początkującym "budowniczym" lekkich systemów radzę trzymać się w miarę możliwości jednego konkretnego (np. GTK, który jest chyba najpopularniejszy). Oszczędzi to sporo miejsca na HDD i zmniejszy potencjalny bałagan w pakietach i zależnościach. Jeśli nie mamy autentycznej potrzeby wgrywać kilku toolkitów w różnych wersjach - nie róbmy tego. Większość aplikacji, a szczególnie tych lżejszych, jest pisana pod GTK2 i tego najlepiej się trzymać. Aplikacje w GTK3/Qt4/Qt5 instalujmy tylko wtedy, kiedy musimy.

3. KISS - Nie wrzucajmy niczego, co nie jest nam wyraźnie potrzebne, nie dublujmy funkcji, aplikacji. Jeśli w pełni nie wykorzystujesz jakiegoś rozbudowanego programu, to może czas pomyśleć nad zmianą na coś lżejszego? Jeśli posiadasz dwie aplikacje, które robią w praktyce to samo, nie lepiej zastanowić się nad usunięciem którejś z nich? Im prościej i bardziej ascetycznie, tym lepiej dla słabego sprzętu. Po co mi zaawansowany edytor grafiki, kiedy ja tylko raz na jakiś czas kadruję fotki z wakacji? Do tego nie trzeba wiele.
A bywa i tak, że do jakiejś czynności (a takich jest wiele), wcale nie trzeba wielkiego kombajnu z opasłym GUI. Sam do rzeczy, które robię raz na jakiś czas (np. konwersja audio, czy wypalanie CD/DVD) używam z powodzeniem prostych, tekstowych narzędzi. Wbrew pozorom jest to szybsze i wygodniejsze od graficznych interfejsów.

4. Aplikacje - Jak pisałem już wcześniej, istnieje cała masa aplikacji lekkich, które z powodzeniem zastępują te bardziej zasobożerne. Jednak nie widzę konieczności wymieniania ich wszystkich tutaj, zwłaszcza, że każdy potrzebjue innego zestawu narzędzi. Ja posłużę się listą, która zamieszczona została na Wiki Arch Linuksa i zawiera ogólny przegląd softu na systemy linuksowe. Należy zwrócić uwagę na to, że są tam zarówno aplikacje lekkie, jak i te trochę cięższe, często powiązane z GNOME/KDE.

Myślę, że ta garstka prostych informacji przyda się osobom, które chciałyby mieć lekkiego Linuksa na kiepaskim sprzęcie. Jeśli ktoś by miał jakieś konkretne pytania - chętnie odpowiem na forum ;) Dziękuję za uwagę i cierpliwość. Pozdrawiam.
Mądre pomysły przychodzą do głowy wtedy, gdy już coś spierniczysz.
Nie używam Ubuntu, ponieważ jest ono dla mnie za trudne.
inny OS = Arch Linux
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poradniki i przewodniki”