Jusko pisze:Wyznawcy Linuksa pewnie ukamienować chcą teraz za herezję

Zacznijmy od tego, że "wyznawcy" Linuksa nie istnieją". Zasadniczo wyróżniamy dwie grupy osób korzystających z Linuksa:
- Użytkownicy Linuksa
- Poszukiwacze rozrywki
Jusko pisze:Zgadzam się z Tobą i niestety również muszę przychylić się do stwierdzenia, iż w moim przypadku tylko komercyjny system z oknami w nazwie, pozwala w 100% wykorzystać mój sprzęt (a laptop ma 8 lat dodam) i nie zarzyna go (słynne katowanie dysków).)
Czyli jego wartość nie jest zbyt wysoka. Co za problem sprzedać go i dołożyć torchę kasy na nowy laptop, który by lepiej współpracował z systemem Linux.
Jusko pisze:Przyznam też, iż przestałem też wierzyć w "Rok Linuksa".
Przecież to zwykły tekst marketingowy i w dodatku bardzo stary,
Jusko pisze:Jeśli ktoś naprawdę nie weźmie się w garść (hmm...tylko kto tak naprawdę, skoro distra są tak bardzo rozproszone i niescentralizowane), to GNU\Linux pozostanie już zawsze GNU\Linuksem, od którego z czasem może kolejni po Adobe dostawcy softu, będą odchodzić.
W chwili obecnej mamy Ubuntu, które zawiera USC, które nie jest dostępne dla wielu róznych dystrybucji Linuksa. Z czasem osoby, które kupiły aplikacje w USC nie będą chciały migrować na inne dystrybucje z uwagi brak aplikacji, które kupiły dla Ubuntu. To najlepszy sposób powstrzymania procesu tworzenia nowych dystrybucji Linuksa. Nie mamy żadnego wpływu na firmy, które udostępniają wyłącznie oprogramowanie freeware, choć nie ukrywam, że decyzja Adobe o porzuceniu rozwoju Adobe AIR będzie z czasem bardzo bolesna dla wielu użytkowników Linuksa.
Jusko pisze:Bo aby używać Linuksa, trzeba iść na pewne kompromisy. Przypomnę też, że mamy XXI wiek.
Nie widzę związku z tematem. Przypominam, że korzystanie z dowolnego systemu operacyjnego (poza Windows) wymaga pojścia na pewne kompromisy
Jusko pisze:A po losach Wupra można powiedzieć jedno - rynek komercyjny Linuksa, prosperujący rynek oczywiście - to utopia. A bez tego - można pomarzyć sobie o wyjściu poza słynny 1%.
Chciałbym zaznczyć, że mamy USC, kilka sklepów podobnych do Wupra na terenie innych państw, a także niedługo nadchodzi Desura dla Linuksa. Oczywiście producenci nie mogą cały czas dawać nowej szansy poszukiwaczom rozrywki oraz użytkownikom korzystającym z Linuksa, ale w chwili obecnej jeszcze nie wszystko jest stracone.
Jusko pisze:A jak zostało jakoś napisane - jak traktować poważnie system, gdzie non stop coś mieszają i po czymś tam siada jedno, drugie się rozjeżdża, coś się sypie, a kolejnemu działa dobrze. Niech najpierw starają się firmy ogarnąć błędy, jakie czasem distro generuje samo z siebie i niech dogadają się z firmami, aby były sterowniki (tylko jak, skoro Linux prócz komercyjnych firm zarabiających na nim, średnio generuje zyski). Czemu muszą być najpierw sterowniki?
Wydaje mi się, że zbyt wiele osób bawi się nowymi wersjami beta, zamiast korzystać z wersji LTS, a także mamy sporą grupę osób próbujących uruchmić programy oraz sprzęt tworzone dla zupełnie innych systemów operacyjnych.
Jusko pisze:Także albo ktoś zainwestuje w to, jako w system dopasowany do dzisiejszych standardów, albo niech dalej używają go osoby godzące się na pewne śmieszne w dzisiejszych czasach, kompromisy.
Co jest śmiesznego w kupowaniu sprzętu oraz aplikacji dla systemu, którego uzywam? Zdarzyło mi się kilka razy kupić sprzę†, który nie był kompatybilny z systemami, których używam, ale nie robię z tego tragedi, ponieważ to była wyłącznie moja wina, że kupiłem bubel nie sprzwadzając nawet informacji o kompatybilności z Linux/Mac OS X.