JezdziecBezNicka pisze:Sam z Linuxa korzystam z kilku względów: podoba mi się idea wolnego oprogramowania, lubię mieć oprogramowanie legalne i jednocześnie nie musieć za nie płacić, i chcę, żeby mój system był bezproblemowy.
W zasadzie nie stosuję terminu "wolne oprogramowanie", ponieważ ludzie mylą je z programami Freeware, które także są darmowe, ale zawierają wiele ograniczeń, do których przeciętnych użytkownik komputera nie przywiązuje żadnego znaczenia. Lepiej stosować termin open source, który jasno wskazuje, że są to programy o otwartym kodzie źródłowym, a więc ta definicja rozwiązuje wspomniany wyżej problem, ale także jednocześnie użytkownik wie, że może uzyskać dostęp do kodu źródłowego danego programu.
Sam pomysł z programami oraz systemem open source jest znacznie starszy niż sprzedaż komercyjnych programów oraz systemów operacyjnych, a więc nie ma w tym niczego niezwykłego.
Niestety nie ma systemu bezproblemowego, ponieważ tworzą go ludzie, którzy zawsze popełniają jakieś błędy lub mają za mało czasu lub pieniędzy na dopracowanie pewnych rzeczy. To właśnie stało się w przypadku Unity, ponieważ niektorzy użytkownicy ocenili pierwsze wersje tego środowiska graficznego i jednocześnie zapomnieli, że poprawne zbudowanie, czegoś takiego może trwać wiele lat.
-- 02 lut 2012 19:59 --
soulreaver1 pisze:Poza tym wiele osób korzysta z systemu tylko do przeglądania internetu, czytania/edytowania maili itp, nie potrzebują kupować jakichkolwiek programów. Twoim zdaniem nie mają powodów aby korzystać z Linuxa? A jeśli chodzi o kupowanie programów na Linuxa, to faktem jest że nie bardzo jest co kupować; komercyjne aplikacje serwerowe są, desktopowych niestety brak

Wiem o istnieniu takich ludzi, a bynajmniej niewielu z nich chce się zagłebiać, czym jest system operacyjny oraz jakie są jego rodzaje, a także jakie programy na danym systemie mogę uruchomić. Problemy polega na tym, że tacy ludzie najczęściej nie będą chcieli kupić lub ściągnąć oraz zainstalować systemu operacyjnego, jak Linux. Chociaż moim zdaniem także tacy ludzie często z czasem mogą chcieć rozszerzyć swoje zainteersowania lub przeznaczyć swój komputer do rozrywki np. gry, a także bedą potrzebowali wykonać pewne rzeczy związane z pracą, szkolą. W tym przypadku nie zawsze możliwe jest polecenie aplikacji open source, ponieważ niektore są słabe i mówię tutaj głównie grach, a także ludzie są przywyczajeni do pewnych programów z WIndows np. Nero, LeftHand, programy CAD obróbka muzyki itd. Właśnie w tym momencie tacy ludzie potrzebują komercyjnych aplikacji, a jakiekolwiek sugerowanie, że nie powininno się kupować gier lub niektórych aplikacji to zwykłe ograniczanie możliwości systemu Linux. Istnieje wiele komercyjnych aplikacji dla Linuksa, gier, programów muzycznych, programów do obróbki, muzyki, CAD, sterowniki, pakiety biurowe, emulatory itd. Zakładam, że istnieją tysiące komercyjnych aplikacji, ale o nich często nie piszą rożne serwisy poświęcone temu systemowi z wielu rożnych powodów, a więc ludzie ich po prostu nie znają. Natomiast często widzialem użytkowników, którzy twierdzili, że nie będą kupować po raz drugi żadnych gier lub programów, choć w większości żadnych z nich nie posiadali. Czytałem opinie ludzi, którzy twierdzili, że są wielkimi fanami wolnego oprogramowania (często raczej fanami darmochy) i twierdzili, że na Linuksie nie da się pewnych rzeczy zrobić, a gdy były podawane przykłady niektorych płatnych aplikacji to najczęściej wracali do WIndows, chociaż o żadnej wolnej wersji tego systemu nigdy nie słyszałem.
Użytkownicy Linuksa muszą przestać dzielić aplikacje Linuksa na dobre darmowe (ponieważ często to nie ma nic wspólnego z open source) oraz zle komercyjne, ponieważ tym sposobem uderza się we własnych producentów linuksowych (naprawdę nie powinniśmy ich wkurzać), a poza tym sztucznie ogranicza się możliwości tego systemu, a przecież Ubuntu potrzebuje użytkowników, a nie wyznawców jakichś "idei".