Nowa jestem. Ubuntu na dysku od 2h ale i tak już wiem że nie mam na co przejść a bubla WIN10 nie mam zamiaru używać. Wyklikałam w Windows10PRO wszystkie haczyki, pirtolniki, nie wysyłaj, nie zgadzam się, nie chcę ... a ten gad po nowej czystej instalacji przywrócił mi wszystko z neta w chwili, w której nic do niego nie pakowałam. OneDrive było nieużywane. Dość mam. Wszystko w świat poszło (spisy telefonów, dokumenty, thumbs fotek i masa innych, s....syny złodzieje danych). Ludzie, uważajcie na ten REDMONDOWY bubel bo kradną Wam dane z dysków.
W windows używałam:
Firefoks z dodatkiem Internet Download Manager (IDM) - oczywiście cuksowany

i bardzo mi na tym zależy
Windows Firewall Control by BeniSoft - witaminizowany ale cacy działało 3,4 lata (blokuje nawet samego siebie)
Photoshop CS7
Total Commander
AIMP3
Media Player Classic
Audacity
Najbardziej mi zależy na IDM dla Firefoksa i możliwości powyłączania w Firefoksie ukrytych telemetrii i bajerów (widać je z poziomu CCLeanera w dodatkach)
Da sie to ogarnąć w Ubuntu?
Jeszcze sprawa Officea 2007 z Windows. Dodatek ZAPISZ JAKO PDF istnieje dla LibreOffice?