Gry, których (być może) nie znacie. Cz. 4: 0AD 8


Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z tą grą, miałem mieszane uczucia. Była to pierwsza alfa, niezbyt grywalna i stabilna. Szczerze mówiąc, nigdy w Settlersów się nie zagrywałem a 0AD wyglądało mi właśnie na taki klon Osadników. Jednakże parę dni temu wydano wersją alfa7 i od czasu pierwszego wydania gra dostała trochę możliwości – a przede wszystkim stabilności. Dlatego też postanowiłem ją wypróbować.


Kartagina

Kartagina - maksymalne oddalenie kamery

0AD przedstawia zmagania starożytnych ludów basenu Morza Śródziemnego. W chwili obecnej dostępne są jedynie potyczki, bez żadnej fabuły, tak więc wszystko mogłoby się równie dobrze dziać na planecie Zorg i nie miałoby to wpływu na rozgrywkę. Kampania na pewno się w przyszłości pojawi, gdyż taka opcja znajduje się w menu programu. Póki co trzeba się zadowolić trybem potyczek oraz multiplayerem.

Twórcy gry szczycą się wiernym przeniesieniem klimatu świata starożytnego na ekrany komputerów. Znajdziemy tu zarówno odpowiednią dla danych frakcji architekturę, żołnierzy (np. wśród jednostek Kartagińczyków znajdują się słonie) a także śródziemnomorskiej fauny i flory. Specjalistą o tego regionu nie jestem, tak więc nie powiem wam, czy zapewnienia twórców znajdują odbicie w rzeczywistości, czy jest to ich swobodna interpretacja historii.

Technikalia

Grafika w grze jest ładna, tyle można powiedzieć. Nie jest to może najnowsza pozycja z serii Total War, ale też nie odrzuca. Tekstury budynków i terenu są szczegółowe, animacje ruchu porządnie wykonane. Można maksymalnie przybliżyć kamerę na pole walki i nie zastanawiać co to za trójkąt bije mój kwadrat. Silnik gry pozwala dowolnie obracać kamerą i ustawiać ją pod dowolnym kątem względem terenu. Kółkiem myszy wygodnie skaluje się wysokość zawieszenia kamery. Co ciekawe, mapy są koliste, nie jak to jest wszędzie indziej, kwadratowe lub prostokątne.

Udźwiękowienie gry stoi na bardzo dobrym poziomie. Dźwięki nie są natarczywe, skupiają się na tym co ważne – czyli wydarzeniach w naszym mieście. W tle leci łagodna muzyka, którą słychać na dobrą sprawę tylko jak się na niej skupimy, lub na samym początku gry gdy miasto nie jest zbyt wielkie.  Mocno odstaje od tego muzyka w menu głównym, która w porównaniu do udźwiękowienia rozgrywki jest ostra i głośna. Bardzo ciekawe są odzywki jednostek. Rozkazy potwierdzane są po Grecku (lub w Łacinie). Na początku trochę to śmieszy, ale z czasem stanowi miły dla ucha dodatek. Z jednym wyjątkiem – ktoś jest wstaniem mi wyjaśnić dlaczego każda jednostka kobieca stęka przy każdym wyborze? Czy autorom zabrakło kobiet do nagrań dźwięku? Brzmi to strasznie.

W grze znalazło się kilka ciekawych rozwiązań. Przede wszystkim nie ma tak naprawdę podziału na cywilów i armię. W przeciwieństwie do innych tego typy gier armia w czasie pokoju nie stoi i nie pożera zasobów. W każdej chwili żołnierzy (a przynajmniej większość typów oddziałów) można zaprząc do roboty przy wyrębie lasu, uprawy pól, budowy struktur czy pracy w kopalni.

Ciekawą możliwością jest obracanie budowli przy wyborze miejsca na budowę. Krótko mówiąc, koniec z miastami budowanymi na planie kwadrata. Mury miejskie można ciągnąc wężykiem, budynki stawiać pod dowolnym kątem względem siebie.

Jak powiedziałem na wstępie, 0AD przypomina trochę osadników. Jednakże ze względu na tempo rozgrywki, zarządzanie zasobami oraz dowodzeniem armią bardziej mi przypomina Spellforce: Zakon Świtu. Z tą różnicą, że w 0AD nie mamy bohatera.

Do gry dołączony jest edytor scenariuszy, przypominający interfejsem StarEdit z pierwszego Starcrafta.

Port w Kartaginie

Port w Kartaginie na maksymalnym zbliżeniu

Ocena

Cóż, nie jestem z tych co zachwycali się grafiką Crysisa, zaś w Total Wary nie grałem wcale, tak więc grafika w 0AD mi nie przeszkadza. Jestem jednak świadom, że istnieją ładniejsze i bardziej dopracowane RTS-y. Nie zapominajmy jednak, że 0AD to dopiero wersja alfa. Na rewolucyjne zmiany w grafice jednak nie ma co liczyć, koleje wersje pewnie skupią się nad dodawaniem kolejnych frakcji, kampanii i tego typu rzeczy – nie zaś na zmianie w samym centrum silnika gry. Gdyby tą alfę zaprezentowali jako wersję stabilną, nie dałbym nawet trói na zaliczenie. Obecny stan prac, w akademickiej skali, oceniłbym na solidne 4. Gra działa i jest stabilna (nie wywraca się jak wcześniejsze wersje alfa). Grafika w grze, chociaż daleko jej do wysokobudżetowych produkcji, jest przyjemna dla oka. Uszu nie kaleczy kakofonia dźwięków dobywających się z głośników. Instalacja jest prosta i intuicyjna.

Instalacja

Autorzy przygotowali repozytorium PPA z paczkami dla Ubuntu

sudo add-apt-repository ppa:wfg/0ad
sudo apt-get update
sudo apt-get install 0ad


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

8 komentarzy do “Gry, których (być może) nie znacie. Cz. 4: 0AD

  • kondziu jah

    [quote]W chwili obecnej dostępne są
    jedynie potyczki, bez żadnej fabuły, tak więc wszystko
    mogłoby się równie dobrze na planecie Zorg i nie
    miałoby to wpływu na rozgrywkę.[/quote] Czegoś tu brakuje 🙂 Proponuję ‚dziać’ od ‚dzieje się’.

  • Ula

    Kondziu, a ja to przeczytałam i nawet nie zauważyłam, że czegokolwiek tam brakuje. Ach ten mój mózg, wie lepiej, co jest napisane.
    Recenzja mnie zachęca, uwielbiam tego typu gry „ze starożytnym klimatem”, także na pewno wypróbuję i… pewnie równie szybko się znudzę, jak już wszystkich przeciwników wybiję i zobaczę wszystkie mapy:P ale… szkoda gadania, do roboty:)

  • enk1du

    Dzięki! 😀 Koniec z graniem w AoE II na wine 😉

    Czy dałoby radę opisać w następnym numerze jakieś programy do łączenia plików wideo z napisami?

    Pozdrawiam

  • Dwimenor Autor wpisu

    [quote comment=”49339″]Jakieś skojarzenie z Age Of Empires są? Może autor nie zna tej gry? Z tego, co czytałem, to 0 A.D miał być klonem Age Of Empires.[/quote]
    Zgadza się, nigdy nie grałem w AOE i jego klony 😉

    [quote comment=”49345″]
    Czy dałoby radę opisać w następnym numerze jakieś programy do łączenia plików wideo z napisami?
    [/quote]
    Chodzi o hardsuby?
    ffmpeg/mencoder mają takie możliwości i nie ma z tym problemu. Jeżeli chodzi o jakieś gui to hmm…zobaczymy w najbliższy czwartek 😉