Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Forumowy magiel: pogaduchy o wszystkim i o niczym.
czesioo
Sędziwy Jeż
Sędziwy Jeż
Posty: 84
Rejestracja: 09 paź 2017, 15:06
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: 16.04
Środowisko graficzne: Unity
Architektura: x86
Lokalizacja: Wrocław

Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: czesioo » 01 kwie 2018, 19:11

Od ponad 2 lat użytkuję Ubuntu. Gdy kupiłem taniutki polizingowy notebook z zainstalowanym Ubuntu przeczytałem cały "Przewodnik po Ubuntu" załączony do dystrybucji. Raz, drugi, kolejny. Gdy miałem kłopoty korzystałem z pomocy Forum. Tym którzy mi tej pomocy udzielali dziękuję.
Stale miałem świadomość, że bardzo mało wiem o Ubuntu, że mam kłopoty z podstawowymi sprawami. Kiedyś skutecznie uczyłem się z książek i innych dokumentów drukowanych. Nie mogłem dotrzeć do żadnej książki o współczesnych dystrybucjach Ubuntu.

Aby ten impas przełamać wydrukowałem na papierze cały "Przewodnik po Ubuntu".
Zacząłem powoli czytać "Przewodnik po Ubuntu" kartka po kartce. Zajęło mi to ponad tydzień. Do każdej kartki "Przewodnika po Ubuntu" dodawałem czystą kartkę papieru i notowałem na niej nowe dla mnie definicje pojęć, uwagi, wątpliwości, a przede wszystkim zapisywałem jak na moim notebooku działa to co opisano w "Przewodniku po Ubuntu".

Po przeczytaniu całego "Przewodnika po Ubuntu" stwierdzam, że jest on wyjątkowo starannie napisany, nie zawiera błędów merytorycznych, ortograficznych, interpunkcyjnych. Ci co ten "Przewodnik po Ubuntu" napisali i ci co robili korektę wykonali swoją pracę wyjątkowo sumiennie.

Gorąco zachęcam moich rówieśników czyli Emerytów i Przedemerytów, którym z racji wieku trudno już się uczyć nowych rzeczy aby poszli w moje ślady i wydrukowali na papierze cały "Przewodnik po Ubuntu".
Początkujących też to dotyczy, choć młodym obeznanym od dziecka z komputerem i mającym jeszcze dobrą pamięć łatwiej jest uczyć się z monitora.
Jeszcze raz zachęcam do sumiennego nauczenia się "Przewodnika po Ubuntu", aby ktoś wam zamiast porady nie napisał RTFM.
--
Pozdrawiam
czesioo
Awatar użytkownika
Hwiparam
Zakręcona Traszka
Zakręcona Traszka
Posty: 762
Rejestracja: 14 lip 2009, 19:02
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: inny OS
Środowisko graficzne: Openbox
Architektura: x86_64
Lokalizacja: WOLA DZBĄDZKA 13 ZA FIGURO W LEWO

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: Hwiparam » 27 lip 2018, 19:58

czesioo pisze:
01 kwie 2018, 19:11
Stale miałem świadomość, że bardzo mało wiem o Ubuntu
Wiesz, ja od ponad 10 lat używam Linuksa (różne dystrybucje), a od około 6-7 lat Archa (https://www.archlinux.org/) i cały czas twierdzę, że tak naprawdę to uja wiem o Linuksie ;)
Wyznaję też nieśmiertelną zasadę, że jeśli czegoś nie ma w :goog: , to nie ma tego nigdzie i z tą myślą przewodnią trzymam się Linuksa już od przeszło dekady... Szczerze? Nie widzę potrzeby zmian.
BO MY PISZO JAK SIE MUWI A NIE JAK SIE PISZE

inny OS = Arch Linux
Awatar użytkownika
lcoyote
Wytworny Kaczor
Wytworny Kaczor
Posty: 361
Rejestracja: 30 lis 2017, 16:33
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: inny OS
Środowisko graficzne: MATE
Architektura: x86_64

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: lcoyote » 28 lip 2018, 17:47

Hwiparam pisze:
27 lip 2018, 19:58
czesioo pisze:
01 kwie 2018, 19:11
Stale miałem świadomość, że bardzo mało wiem o Ubuntu
Wiesz, ja od ponad 10 lat używam Linuksa (różne dystrybucje), a od około 6-7 lat Archa (https://www.archlinux.org/) i cały czas twierdzę, że tak naprawdę to uja wiem o Linuksie ;)
Wyznaję też nieśmiertelną zasadę, że jeśli czegoś nie ma w :goog: , to nie ma tego nigdzie i z tą myślą przewodnią trzymam się Linuksa już od przeszło dekady... Szczerze? Nie widzę potrzeby zmian.
=======================
Zgadzam się a Tobą całkowicie, choć Linuxa używam znacznie dłużej, bo jeszcze w czasach gdy królował Windows 3.11 a Windows 95 dopiero wchodził na rynek. Wtedy rozpoczynałem od SuSe (zielonego kameleona). Bardzo wiele umyka nam i ginie w pomroku czasu, bo jak stare powiedzenie z łaciny mówi "repetite mather studiorus" (nie wiem czy poprawnie napisane) "powtórka jest matką nauk" czego nie powtarzasz - to zapominasz. To ponoć przydatna funkcja nasza, bo zapominamy czasem o przykrych sprawach (zabliźnianie ran). Wiem, że nie wszystko wiem, ale jestem tego świadomy i chcę się uczyć. Jeśli coś wiem o Linux - to staram się na tym forum Ubuntu innym przekazać. Na naukę nigdy nie jest za późno. Pozdrawiam :pt36: :mrgreen:
czesioo
Sędziwy Jeż
Sędziwy Jeż
Posty: 84
Rejestracja: 09 paź 2017, 15:06
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: 16.04
Środowisko graficzne: Unity
Architektura: x86
Lokalizacja: Wrocław

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: czesioo » 29 lip 2018, 21:10

lcoyote pisze:
28 lip 2018, 17:47
Hwiparam pisze:
27 lip 2018, 19:58
czesioo pisze:
01 kwie 2018, 19:11
Stale miałem świadomość, że bardzo mało wiem o Ubuntu
Wiesz, ja od ponad 10 lat używam Linuksa (różne dystrybucje), a od około 6-7 lat Archa (https://www.archlinux.org/) i cały czas twierdzę, że tak naprawdę to uja wiem o Linuksie ;)
Wyznaję też nieśmiertelną zasadę, że jeśli czegoś nie ma w :goog: , to nie ma tego nigdzie i z tą myślą przewodnią trzymam się Linuksa już od przeszło dekady... Szczerze? Nie widzę potrzeby zmian.
=======================
Zgadzam się a Tobą całkowicie, choć Linuxa używam znacznie dłużej, bo jeszcze w czasach gdy królował Windows 3.11 a Windows 95 dopiero wchodził na rynek. Wtedy rozpoczynałem od SuSe (zielonego kameleona). Bardzo wiele umyka nam i ginie w pomroku czasu, bo jak stare powiedzenie z łaciny mówi "repetite mather studiorus" (nie wiem czy poprawnie napisane) "powtórka jest matką nauk" czego nie powtarzasz - to zapominasz. To ponoć przydatna funkcja nasza, bo zapominamy czasem o przykrych sprawach (zabliźnianie ran). Wiem, że nie wszystko wiem, ale jestem tego świadomy i chcę się uczyć. Jeśli coś wiem o Linux - to staram się na tym forum Ubuntu innym przekazać. Na naukę nigdy nie jest za późno. Pozdrawiam :pt36: :mrgreen:
A ja się nie zgadzam. Dla mnie podstawą zawsze był dobrze opracowany podręcznik przepisany do zeszytu.
Przygodę z Linuksem zacząłem w pierwszej połowie lat 90-tych poprzedniego wieku. Na służbowym komputerze 486 i na wypożyczonej od kolegi wymiennej kieszeni z twardym dyskiem usiłowałem zainstalować Slackware 1 (lub 2) z oryginalnej płytki firmy Walmut Creek Software. Dostałem ją w południe i miałem zanieść na dworzec kolejowy następnego dnia rano. Dostarczono mi ją z jednego krańca Polski i miała jechać na drugi. Z instrukcją instalacji przepisaną na kartkę przez całą noc usiłowałem tego Slackware zainstalować. Mimo kilku podejść nie udało mi się tego Linuksa zainstalować. Jeden z komunikatów nieudanego zakończenia instalacji głosił po angielsku że "niemowlę zostało wylane z kąpielą". Trochę czasu minęło nim do Linuksa zabrałem się ponownie.
Miałem dostęp do Chipa i z cd-rom załączonego do numeru zainstalowałem Red Hata 5.0 na domowym komputerze z procesorem 386sx 16 MHz. Przy tej instalacji miałem więcej szczęścia niż rozumu. RAM 16 MB karty graficznej S3 był zbyt mały aby uruchomić tryb graficzny.
Potem kupiłem Chip Special z płytką Red Hat 5.1. Sumiennie przepisałem ten numer do zeszytu. W sumie 82 strony.
Kolejne kilkanaście kartek to protokół z instalacji na tym samym komputerze znowu bez trybu graficznego. Z zapisków widać, że instalacja przebiegła zgodnie z opisem z czasopisma. Ten zeszyt nadal mi służy, niektóre informacje w nim zawarte nie straciły na aktualności.
--
Pozdrawiam
czesioo
Awatar użytkownika
Jenot
Piegowaty Guziec
Piegowaty Guziec
Posty: 15
Rejestracja: 01 sty 2008, 19:54
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: 18.04
Środowisko graficzne: GNOME
Architektura: x86_64
Kontakt:

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: Jenot » 05 sie 2018, 21:50

Miałem dostęp do Chipa i z cd-rom załączonego do numeru zainstalowałem Red Hata 5.0 na domowym komputerze z procesorem 386sx 16 MHz. Przy tej instalacji miałem więcej szczęścia niż rozumu. RAM 16 MB karty graficznej S3 był zbyt mały aby uruchomić tryb graficzny.
Oj, coś z tą grafiką przesadziłeś ;) 386SX 16MHz, który obsługiwał max 16MB RAM (a zwykle płyty pozwalały na nie więcejk niż 8) i karta graficzna ISA z 16MB? Nie wiem czy takie w ogóle były. W 1994 roku instalowałem jakiegoś Slackware'a na 386DX 40MHz z kartą graficzną Trident 512kB (i CD-ROMie Mitsumi o zabójczej prędkości 1x). Linux chyba od zawsze wymagał FPU, więc w przypadku 386 trzeba było cuda robić - jądro było monolityczne, kompilowało się u kolegi z 486 z włączoną emulacją FPU, przenosiło na dyskietkach na 386 i dopiero dało się zainstalować system. Chodziło to potwornie wolno, X'y dało się uruchomić w 640x480 w 256 kolorach i managerem twm, ale używalne toto nie było (tylko CLI). Potem zmieniłem sprzęt na 486 z PCI (kartę miałem wtedy dwumegową, co pozwalało już znośnie pracować z olvwm lub fvwm).
czesioo
Sędziwy Jeż
Sędziwy Jeż
Posty: 84
Rejestracja: 09 paź 2017, 15:06
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: 16.04
Środowisko graficzne: Unity
Architektura: x86
Lokalizacja: Wrocław

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: czesioo » 06 sie 2018, 09:24

Przesadziłem.
--
Pozdrawiam
czesioo
boxxaa
Serdeczny Borsuk
Serdeczny Borsuk
Posty: 144
Rejestracja: 03 mar 2019, 13:43
Wersja Ubuntu: inny OS

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: boxxaa » 07 mar 2019, 08:44

U mnie przygoda a raczej fallstart z Linux'em zaczął się jakoś w 2002 czy 2003 roku. Nie pamiętam. Dostałam jakąś gazetkę a w gazetce płyty z Auroxem i się zaczęło. Ile ja wtedy partycji uwaliłam, ile nerwów zjadłam no i zawsze wracałam do Redmond :) Nie potrafiłam przekonać się do innego OS'a i nigdy nie sądziłam że wujo z REDMOND mi w tym pomoże. Nastały czasy Łinszita10 (czyt. Win10) i z braku alternatywy (trzeba mieć nawalone równo by dać 8-12tyz.zł. za Appla) wlazłam w Linuksa. Ostatnio Win7 ukatrupili tak że po full Update'cie system krzaczy się na maksa. Nie ma miesiąca bez awarii. Identyko w Win8.1 gdy tylko legalnie zostanie aktywowany i nie wykastrowany z "przy.głupa" Defendera i "idio.tki" Antimalware. Wybaczcie słowa i ton, i tak staram się grzecznie opisać te przedziwną historię. A co w tym przedziwnego? heheheh Ja + Linux? I to już 5,5 dnia? Bez awarii? I to działa? Samej sobie nie wierzę. Już po 2 dniach zabawy w Ubuntu a potem w Kubuntu pisałam - że na ŁinSzita już nie wrócę. Po 5 dniach nadal podtrzymuję te słowa. Jestem tak wściekła na Microsoft że nie odpuszczę. Jak dotąd mam jedynie jeden jedyny uraz do środowiska Linux. Chodzi mi o szaty graficzne, GUI i podobne w oprogramowaniu. Jestem już 40+ więc te wszystkie kolorowe ikonki, bajerki, szlaczki i reszta nie bardzo mi pasują. Obecnie siedzę testowo na Mint19, jest ok, nawet stabilny, szybki, nic mi się nie krzaczy a naprawdę staram się go od wczoraj jakoś ubić (testowo, hehhe). Jeszcze mi nie wyszło.
Potrzebuję systemu który będzie przypominał W2000. Takie, najzwyklejsze szaty graficzne bez jakichkolwiek wodotrysków.
A co do Linuxa, to zaczynam dziwić się ludziom na różnych forach. Najczęściej takim, którzy przedwcześnie odpuścili bo - to naprawdę działa. Mint/Ubuntu i pochodne nie mają jakichkolwiek problemów z moim sprzętem. Zadziałało wszystko (HP Elitebook 8470p) a najlepsze jest to że rekord (nowej, oryginalnej baterii o największej pojemności) na ŁinSzicie 8.1 to 3.5h a na Mincie 5,5h i jeszcze nie "zdechł" (ekran wieczorem na 30% + wifi) i zostało na koniec "roboty" jeszcze 30%. Dziwne, co?
Próbowałam z Windows10, chodzi o kastrację. Nie udało się. Nic nie pomaga. Ani NTLite ani DISMM++ i masa innych. Windows10 powinien zmienić nazwę na DEFENDER10, było by uczciwie. Mam tak dość że nie chcę już nawet o tym myśleć.
Tymczasem, widzę że WINE też się poprawiło. Bez problemu hulają mi: MS OFFICE; AUTOMAPA PC; PHOTOSHOP CS7.

Kończąc wywód, proponuję z całego serca i dość szczerze nowym użytkownikom by nie odpuszczali tak łatwo. Wystarczy kilka pełnych dni by dać się przekonać.
Ostatnio, w Windows 7/8/8.1 narobili poprawek dot. Frameworków i zabezpieczeń. Efekt taki że nie idzie zainstalować i używać np. GoogleEarth bo ciągle "pirtoli" że masa certyfikatów jest NIEBEZPIECZNA a Frameworki tak poprawili że "zdechły" wszystkie programy które były pisane pod net 3.5/4.0 a w szczególności nakładki na zaporę i podobne. I to jest producent oprogramowania? Na siłę niszczy poprzednie wersje by usadzić wszystkich na "złodzieju danych" z logo Win10???
40 połączeń z różnymi IP tuż po wybootowaniu kompa??
A najlepszy ubaw mam z: piszesz coś z klawy, system czyta, zapamiętuje, pakuje i wysyła do REDMOND!!

Powiedzcie ludzie wprost:
Jak w dzisiejszych czasach pisząc doktoraty, pisząc prace dyplomowe, pracując na stanowisku inżyniera przy tajnych (dla firm) projektach CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE??
Jaka jest dzisiaj gwarancja że napisane przez nas samych dokumenty (np. sądowe) nie trafią w łapy trzecie?
Przecież po drodze ode mnie do REDMOND jest masa pośredników!
To co wykrada z komputerów Microsoft musi jakąś drogą wędrować, prawda?
A jaka jest gwarancja że nie wędruje przez xxx.yyyy.zzzz.gov.pl ???
Szkodnik Boxxa uciekł na linux.pl
Powód? Jeśli TWÓRCZOŚĆ i CHĘCI zawadzają... ... ...
https://ubuntu.pl/forum/viewtopic.php?f=128&t=184131
Awatar użytkownika
Hwiparam
Zakręcona Traszka
Zakręcona Traszka
Posty: 762
Rejestracja: 14 lip 2009, 19:02
Płeć: Mężczyzna
Wersja Ubuntu: inny OS
Środowisko graficzne: Openbox
Architektura: x86_64
Lokalizacja: WOLA DZBĄDZKA 13 ZA FIGURO W LEWO

Re: Do Emerytów, Przedemerytów i Początkujących

Post autor: Hwiparam » 24 mar 2019, 15:16

boxxaa pisze:
07 mar 2019, 08:44
Potrzebuję systemu który będzie przypominał W2000. Takie, najzwyklejsze szaty graficzne bez jakichkolwiek wodotrysków.
http://lmgtfy.com/?q=lxde
BO MY PISZO JAK SIE MUWI A NIE JAK SIE PISZE

inny OS = Arch Linux
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pogaduchy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości