Od jakiegoś czasu w moim domu stoi stary komputerek z dość dużym (o dziwo!) dyskiem. Postanowiłem zrobić z niego małe centrum backupowe dla 3 komputerów z sieci domowej. Postawiłem na linuksa, bo przecież nie na Windowsa (prosty wybór ;]). Co prawda dopiero poznaje linuksa, więc jestem laikiem, ale grunt to dobra pomoc ;]
Ok, do sedna!
Jak już napisałem, serwer ma spełniać rolę takiego… ftp. Zarządzanie ma się odbywać zdalnie z MacOS'a, a dwa pozostałe domowe Windowsy mają się tylko łączyć z serwerem i pobierać/wrzucać dane.
Założeniem jest to, że serwer ma być maszyną bez monitora (po ustawieniu wszystkiego oczywiście) i musi istnieć możliwość wyłączania go, a następnie włączania - rozumiem, że tutaj coś w stylu OpenSSH (ale nie za bardzo wiem ocb i czym to się je).
Komputery podpięte są do internetu za pośrednictwem routera - coś zasłyszałem, że również w jego ustawieniach będę musiał pogrzebać, ale też niezbyt wiem co i jak.
Piszę to w sumie po to, żeby ktoś poradził mi jakie najlepsze oprogramowanie będzie spełniało moje oczekiwania i jak to skonfigurować (/me laik).
Z góry dzięki za pomoc
Pozdrawiam,
PlushaQ


