Wieści ze świata Open Source: 1 – 9 września 2013 r.
Witam Szanownych Czytelników po bardzo długiej przerwie. Pragnę was zapewnić, że remont się udał (chociaż nie obyło się bez lekkich (sic!) poślizgów). Na szczęście trzy letnie miesiące to tradycyjnie sezon ogórkowy i wiele nie straciłem. Dwa wydania kernela, rewelacje pana Snowdena, Ubuntu Edge… pewnie zebrałoby się tego trochę. Nie można jednak mieć wszystkiego i trzeba iść do przodu. Dlatego setny numer Poniedzielnika rozpoczynam przeglądem wiadomości z końcówki sierpnia i początku września.
Ubuntu 13.10 Saucy Salamander beta1
Październik zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim kolejne wydanie Ubuntu. W minionym tygodniu Canonical wydało pierwszą betę nowej wersji systemu. Jednakże sztandarowe wydanie Ubuntu (to z Unity, Mirem, zintegrowane ze sklepem Amazon oraz chmurą Ubuntu One) nie zostało jak na razie wydane. Najnowsze dziecko Canonical – serwer wyświetlania Mir – pomimo stosunkowo prężnego tempa rozwoju nie wygląda na wystarczająco dojrzałe rozwiązanie. W swojej obecnej postaci stanowi jedynie pomost dla tradycyjnego X.org, gdyż brak aplikacji potrafiących działać wyłącznie na czystym Mirze. Kolejna warstwa abstrakcji na stosie odpowiedzialnym za wyświetlanie obrazu negatywnie odbiła się na wydajności systemu. Nie zanosi się też, aby programiści nagle porzucili wadliwy, ale kompletny i znany serwer wyświetlania X.org na rzecz nowego, nieznanego i niekompletnego rozwiązania, jakim jest Mir. Nie pomaga także brak wsparcia producentów sprzętu.
Duży cios Mirowi zadał Intel, wycofując swoje wsparcie dla tego oprogramowania. Nvidia i AMD na razie milczą w kwestii zapewnienia sterowników. Może się okazać, że Canonical sam pozostanie na placu boju, podczas gdy cała społeczność będzie trwać przy X.orgu lub przeniesie się na Waylanda (który od czasu opublikowania Mira ostro ruszył z kopyta). Bez wydajnych sterowników dla swojego serwera (czy to otwartych, czy własnościowych) Ubuntu praktycznie przestanie istnieć. Bez gier żaden desktopowy system operacyjny nie zdobędzie uznania.
Bardziej optymistyczną wiadomością jest zapewne fakt, że od wydania 13.10 Canonical będzie domyślnie sugerował pobranie wersji 64-bitowej. Obecnie ciężko znaleźć argument przemawiający za instalacją wersji 32-bitowej na nowych maszynach. Stabilność, większa wydajność, naprawdę ciężko już spotkać oprogramowanie tylko dla 32-bitowców (a tu i tak pomagają odpowiednie biblioteki).
Mimo iż w sprawie serwera wyświetlania Ubuntu idzie zdecydowanie pod górkę, Canonical zdołał podpisać umowę z Dellem, który będzie dystrybuował swoje maszynki z preinstalowanym Ubuntu w ponad 1000 placówkach w 6 chińskich miastach.
Ubuntu 13.10 Saucy Salamander zostanie wydane 17 października, zaś kolejne wydanie (Ubuntu 14.04 TT LTS) ukaże się 14 kwietnia 2014 roku.
Źródła
fridge.ubuntu.com
Canonical Blog
Gadu-Gadu 12 na Linuksa – 5 lat za późno
Lata temu żartowaliśmy sobie, że do sukcesu Ubuntu (i Linuksa jako takiego) w Polsce brakuje natywnej wersji Gadu-Gadu. W tym tygodniu dostaliśmy w końcu takową wersję… tyle, że o Gadu już nikt nie pamięta, bo wszyscy korzystają z portali społecznościowych albo innych protokołów. Ale z kronikarskiego obowiązku…
Aplikacja jest dystrybuowana jako paczka .tar.bz2. Wystarczy pobrać, rozpakować i uruchomić plik gg. Sama paczka po rozpakowaniu waży przeszło 80 megabajtów i tyle też pamięci operacyjnej komunikator wymaga do pracy. Do tego dochodzą reklamy i wszelkie dodatki – gry, „prezenty”, prognoza pogody. Jeżeli uważacie, że to się nie przyjmie, to macie rację. Ja rozumiem, że RAM jest po to, aby z niego korzystać, ale są pewne granice.
Aplikacja dobrze się komponuje z aktualnie używanym środowiskiem graficznym. GG korzysta z tego, co ma pod ręką i wpasowuje się w aktualny wygląd systemu. I to chyba jedyna jego zaleta.
W skrócie
Popularny edytor wideo Avidemux doczekał się nowego wydania. W wersji 2.6.5 wprowadzono wiele poprawek w obszarze sprzętowej akceleracji przetwarzania oraz obsługi różnego rodzaju formatów audio/wideo.
Podczas niedawno zakończonych targów IFA (międzynarodowe targi elektroniki użytkowej) mówiło się bardzo dużo o telewizorach i monitorach 4k. Zanim zawitają one pod strzechy minie jeszcze sporo czasu, ale czy świat Open Source jest gotowy? Zamknięte sterowniki od AMD i Nvidii obsługują już ten standard (pod warunkiem, że karta graficzna uciągnie), podobnie kod Intela w podsystemie DRM. Wygląda na to, że nie ma się czego obawiać, przynajmniej w warstwie sprzętowej. Co innego aplikacje – czy będą dobrze wyglądać na takich ekranach?
Nowa Zelandia wprowadziła prawo zakazujące patentowania oprogramowania. Wszyscy poza dużymi grupami lobbystów skaczą z radości. Bardzo ciekawy był koronny argument tej dyskusji – pisanie oprogramowania jest bardzo trudne, gdyż na świecie przyznano setki tysięcy patentów na rzeczy oczywiste (najczęściej są to patenty uzyskane w celu tzw. „patentowego trollingu”). Blokuje to innowacyjność nowozelandzkich programistów.
Do eksperymentalnej gałęzi rozwojowej Wine (seria 1.7.x) trafiły patche w znacznym stopniu poprawiające wydajność aplikacji 3D w sytuacjach, gdzie czynnikiem limitującym jest procesor. W grach takich jak StarCraft 2, Call of Duty Modern Warfare 2, czy wszystkich bazujących na silniku Source, zauważono przyrost FPS o 50 – 100%.
Korekta: Janusz
Nic o kernelu 3.11? Jak dla mnie to najważniejszy news ostatniego czasu.
[quote comment=”54453″]Nic o kernelu 3.11? Jak dla mnie to najważniejszy news ostatniego czasu.[/quote]
Jeśli chciałbyś pisać w czytelni, to zapraszam.
A ja się cieszę, że wrócił Poniedzielnik. Choć śledzę wiele serwisów poświęconych tematyce opensource i GNU/Linux, to z dużą przyjemnością zawsze czytam podsumowanie poniedzielnikowe. Pozdrawiam! Marcin
Jak dla mnie gg skończyło się na wersji 7, teraz siedzę na kadu i mam to co chcę a nie na siłe wrzucone śmieci. Ostatnio pojawiło się nowe wydanie stabilne KDE 4.11 i QT 5.1.1 ;D
nie dawno im się czepiłem że już dawno temu mieli zrobić wersje dla Linux i zrobili 😀
Brawo Nowa Zelandia!
Być może Mirowi się nie układ i idzie pod górkę, ale i tak Cannonical ma wsparcie chińskiego rządu w tworzeniu oficjalnego systemu operacyjnego na chińskim rynku.
http://osworld.pl/ubuntu-podstawowym-system-operacyjnym-w-chinach/
A więc ostatecznie możliwe jest scenariusz, że Mir będzie szerzej wspierany niż Wayland.
Nie wiadomo dokładnie jak sytuacja w chinach odbije się na linuxie w Europie.
Zapomniałem napisać. Dzięki za kolejny dobry numer Poniedzielnika. Czekałem na jego powrót !
Przede wszystkim dzięki za kolejny numer Poniedzielnika 🙂
Co do kwestii MIRa to jestem bardzo ciekaw co z tego wyniknie. Kibicuję Canonical jednak mam wątpliwości co do tego, czy to się uda. Jeśli Ubuntu odniesie ogromny sukces na rynku Chińskim (dzisiaj żadna większa firma nie lekceważy tak ogromnego rynku) to wszystko może się zdarzyć. Dziś to jednak wielka niewiadoma i duża doza optymizmu. Intel ma powody utrudniać Ubu bo jest konkurencją dla Tizena. Canonical nie może sobie zjednać producentów sprzętu czego dowodem była próba wyprodukowania Edge. Moim zdaniem było tak że żaden producent nie skusił się na wyprodukowanie Ubunt Phonea więc sprobóbowali własnych sił. Nie udało się, choć sądzę że w określonych okolicznościach mogło się udać. 30 dni to mało czasu na decyzję o zakupie (wiele osób było zaskoczonych), a czekanie niemal roku na upragniony telefon zniechęca. Cena też była wygórowana bo telefony rozwijają się w takim tempie, że w maju za tą cenę może się okazać, że za niższa cenę otrzymamy bardziej topowe urządzenie. To takie moje przemyślenia.
Wróćmy jednak do MIRa to sądzę, że ani Nvidia ani AMD nie będą go wspierać. Do tej pory za bardzo nie wspieraly X.org mimo że korzysta z niego miażdżąca większość dystrybucji. Poza tym pamietajmy że to jest biznes i zwyczajnie im się to nie opłaca. Niestety Ubu nie jest tak duzym rynkiem by takie firmy traktowaly go poważnie.
Faktem jest, że Canonical chce isc własną ścieżką. Nie wiem czy to Canonical unosi się duma i forsuje własne rozwiązania czy problem dotyczy drugiej strony.
Jeszcze kilka słów na temat Ubuntu 13.10 które nazywam cichym wydaniem. Staram sie czytac doniesienia o nowosciach i w sumie na temat 13.10 nie moge powiedziec nic. Nie spodziewamy sie ani zadnych usprawnien wydajnosciowych ani funkcjonalnych, ani nawet kosmetycznych. Mam wrażenie że Desktopowa wersja Ubu została odlozona w odstawke na rzeecz wersji mobilnej na ktora jeszcze poczekany do wiosny albo dluzej.
Komentarz nieco pesymistyczny jednak trzymam kciuki za sukcee Ubu i tak jest fenomenalnym systemem.
[quote comment=”54488″]Zapomniałem napisać. Dzięki za kolejny dobry numer Poniedzielnika. Czekałem na jego powrót ![/quote]
Przerwa faktycznie była, ale czas na oczekiwany powrót szybko minął. Nie mniej ogromnie się cieszę z powrotu. Czekam z niecierpliwością na najbliższy poniedziałek
Z Mirem to zupełnie nie tak. Intel nie będzie wspierał tylko XMira, sam Mir bez problemu uzyska dostęp do sterowników zarówno AMD, NVidii jak i Intela. To dlatego, że wspiera protokół EGL. Protokół ten jest używany do wszystkich sterowników w Androidzie. Intel nie wykorzystuje go w otwartych sterownikach, stąd te nie będą mogły działać na Mir. Za to Wayland jak się nie dorobi czystego EGL to nie ma szans na sterowniki AMD i Nvidii. Ubuntu może mieć tylko problem z przejściowym uruchamianiu aplikacji, które odwołują się bezpośrednio do X-ów. Każda aplikacja działająca z wykorzystaniem czy to Qt czy Gnome będzie działać bo biblioteki są portowane na Mir (i na Wayland też).
Nawet gdyby Mir miał nie wyjść to już zrobił dużo dobrego, bo chociażby przyspieszył pracę nad Waylandem. Ma też ponoć powstać moduł Waylanda odpowiedzialny za sterowniki EGL bez użycia GEM, czyli to samo co w Mir. Pytanie czy nie powinno być tak od razu i czy Wayland swoim rozmiarem nie stanie się drugimi X-ami. Przecież miał być mały i nie powtarzać błędów poprzednika,który rozrósł się tak, że ciężko go utrzymać.
Ogólnie trwa nagonka na Canonical, a wynika z faktu, że Wayland wspierany jest przez RedHat, który jest konkurentem Ubuntu na serwerach. M
@Mikołaj_S
Z tego co ostatnio patrzyłem Mesa (sterowniki Intela) kompiluje się ze wsparciem dla EGL:
http://packages.ubuntu.com/raring/amd64/libegl1-mesa/filelist
I niezmodyfikowana Mesa świetnie działa z Waylandem, to do Mira potrzebne są dodatkowe patche, których i tak nikt nie włączy do głównej gałęzi Mesa:
http://lists.freedesktop.org/archives/mesa-dev/2013-July/042133.html
Co do rozmiaru Waylanda:
19,000 linijek kodu
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=MTQxOTU
Mir:
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=MTM5NTg
118,000 linijek kodu
I co tu jest potworem o rozdmuchanych rozmiarach?
Inna sprawa, że Intel zajmuje się produkcją sprzętu i powinien wspierać swoich użytkowników bez względu na to, czy korzystają z Mira, Waylanda, czy takich niszowych rozwiązań jak Windows ;P
Już myślałem, że koniec z poniedzielnikiem. A tu taka niespodzianka!
Z phoroniksa wynika, że Mir to 61,183, reszta to komentarze. Warto jednak zauważyć, że Wayland to tylko biblioteki do protokołu, po dodaniu kodu Westona dopiero można porównać projekty. A Weston to dodatkowe 71 tyś linii kodu. Natomiast Mir w zamierzeniu ma w środku kod kompozytora Unity ze zintegrowanym protokołem. Tyle, że rdzeń Waylanda zarówno po stronie klienta jak i serwera jest już ukończony. W Mirze jeszcze nie ma wielu rzeczy, więc projekt o ile będzie się rozwijał to będzie rósł w dużą aplikację. Także ciężko porównać wielkość obu projektów.
Tak w ogóle są już nagrania smartfona z Mirem i domyślam się, Unity 8, QT5/QML2 czyli takie małe technical preview, na razie widać jeszcze niedoskonałości, ale działa i to na tych technologiach, na których ma działać ostatecznie Ubuntu na smartfony:
http://player.vimeo.com/video/74444779
http://player.vimeo.com/video/74401510?byline=0&portrait=0
@makson:
Chodzi o to, że Mir działa z EGL bez pośrednictwa. W Waylandzie miał przynajmniej na początku być konieczny GEM i komunikacja z jądrem przez KMS. AMD i NVidia nigdy nie robiły tak jak Intel otwartych sterowników komunikujących się przez KMS, więc jasne jest, że nie zrobiłyby sterowników dla takiej wersji Waylanda. Natomiast Mesa jest robiona dla Intela i korzysta z KMS więc nic dziwnego, że działa na Waylandzie.
Z ciekawości sam zmierzyłem Mir clockiem. Jeśli sprawdzić tylko katalog src to pokazuje jakieś 20 000 linii samego kodu. Pobrana wersja Waylanda ma dziwnie małą ilość kodu Sam Wayland w src ma tylko 5000 liinii. Nie mam pojęcia, czy repozytorium kodu Mir nie zawiera przypadkiem również kompozytora, bo wtedy trzeba by wliczyć Weston do porównania. Ale przyznaje, że twierdzenie o rozwlekłości Waylanda jest nie do utrzymania. Natomiast wliczanie do porównania kodu testów jest bez sensu bo akurat ilość testów świadczy o jakości kodu. Co będzie łatwiejsze do utrzymania, bardziej wydajne i bardziej bezawaryjne to się jeszcze okaże. Moim zdaniem zbytnio demonizuje się Mira i narzeka na rozdrobnienie, a w końcu jakaś konkurencja dobrze wpływa na projekty. Nie żeby zaraz było 10 serwerów zastępujących X, ale dwa to już konkurencja, jakiś wybór i minimalna strata wspólnego wysiłku.
@NiechZyjePoniedzielnik:
Ale nie jestem pewien czy powinno wliczać się Westona skoro Gnome Shell ma mieć własny kompozytor. Faktem jest, że Wayland jest bardziej uniwersalny i jeśliby można było korzystać w nim z zamkniętych sterowników NVidii i ewentualnie AMD to byłby lepszy od Mira. Ale i Canonical ma prawo iść własną drogą i wymyślać koło od nowa zamiast poprawić na swoje potrzeby Waylanda. 😉
Mikoła_S
„Chodzi o to, że Mir działa z EGL bez pośrednictwa. W Waylandzie miał przynajmniej na początku być konieczny GEM i komunikacja z jądrem przez KMS. AMD i NVidia nigdy nie robiły tak jak Intel otwartych sterowników komunikujących się przez KMS, więc jasne jest, że nie zrobiłyby sterowników dla takiej wersji Waylanda. Natomiast Mesa jest robiona dla Intela i korzysta z KMS więc nic dziwnego, że działa na Waylandzie.”
Jest to trochę mitologia. Wayland ma przecież przygotowany backend chociażby dla Pixman – biblioteki działającej w przestrzeni użytkownika. Zero akceleracji 3D, zero EGL, zero GEM i KMS, a Wayland i Weston działają.
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=MTI4MTE