W poszukiwaniu tej jedynej czyli mały rzut okiem na przeglądarki internetowe 30


Artykuł ma na celu przybliżenie i porównanie możliwości przeglądarek WWW. Głównie sprawdzałem przeglądarki open source, nie mogłem się niestety oprzeć zamkniętej ale darmowej Operze.


Może na początek jak to się wszystko zaczęło czyli historia przeglądarek internetowych w wielkim skrócie (6), (7).

  • WorldWideWeb. Pierwsza przeglądarka Tima Bernersa-Lee, twórcy WWW, przygotowana w grudniu 1990 roku dla platformy NextStep. Program został rozesłany do grupy osób w instytucie CERN w marcu 1991 roku.
  • libwww. Tim Berners-Lee i student z CERN, Szwajcar Jean-Francois Groff, przepisali WorldWideWeb w języku C i w 1992 roku przedstawili przeglądarkę libwww. Groff założył później pierwszą firmę zajmującą się projektowaniem stron – InfoDesign.ch.
  • Line-Mode Browser. Nicola Pellow, student matematyki pracujący w CERN napisał przeglądarkę „liniową”, mogącą pracować na dowolnym urządzeniu. W 1991 roku Pellow i zespół innych programistów przenieśli Line-Mode Browser do różnych środowisk, Unix i DOS, dzięki czemu wiele osób uzyskało dostęp do WWW (wówczas książki telefonicznej CERN-u).
  • Erwise. Grupa studentów z politechniki w Helsinkach napisała dość zaawansowaną przeglądarkę internetową, prezentując ją w kwietniu 1992 roku. Nazwa jest żartem językowym – wydział uczelni nosił akronim OTH, zaś Erwise jest jej dopełnieniem do wyrazu Otherwise. Program nie był już później rozwijany.
  • ViolaWWW. Dzieło Pen Wei, studenta University of California w Berkeley, zaprojektowane dla systemu Unix w maju 1992 roku. Przeglądarka została zbudowana w języku Viola, utworzonym przez Pen Wei dla środowiska uniksowego i potrafiła m.in. wyświetlać grafikę.
  • Midas. Trzecia przeglądarka uniksowa, opracowana latem 1992 roku przez Tony’ego Johnsona. Służyła do dystrybucji informacji wśród kolegów-fizyków.
  • Samba. Pierwsza przeglądarka dla Macintosha, rozpoczęta przez Roberta Cailliau i podjęta przez Nicolę Pellowa, ukończona pod koniec 1992 roku.
  • Mosaic. Pierwsza „prawdziwa” przeglądarka, której autorami byli Marc Andreessen i Eric Bina z NCSA. Pierwsza wersja Mozaiki została opracowana dla X Window System dla środowisk uniksowych w lutym 1993 roku. Wersję dla Macintosha wypuścił kilka miesięcy później Aleks Totić. Mosaic interpretował grafikę, dźwięk, klipy wideo, formularze, zawierał zakładki i plik historii. Początkowo program miał status niekomercyjny, ale w sierpniu 1994 roku NCSA przekazał prawa do komercyjnej dystrybucji firmie Spyglass, znanej później ze swoich walidatorów. Spyglass udostępniał potem technologię innym firmom i Mosaic stał się m.in. pierwowzorem Internet Explorera. Program został zamknięty w styczniu 1997 roku.
  • Arena. Dave Raggett, pracownik angielskiego oddziału Hewlett-Packarda, napisał w 1993 roku przeglądarkę Arena, potrafiącą m.in. wyświetlać tabele i grafiki.
  • Lynx. Wywodzi się z University of Kansas, gdzie jako przeglądarka hipertekstowa służyła do dystrybucji informacji w uczelnianym kampusie Student Lou Montulli dodał internetowy interfejs i w marcu 1993 roku zaprezentował przeglądarkę internetową Lynx 2.0. Lynx stał się ulubionym programem w tekstowych terminalach i jest rozwijany do dzisiaj.
  • Cello. Autorem jest Tom Bruce, współzałożyciel Legal Information Institute, który w 1993 roku opracował Cello z myślą o potrzebach środowiska prawniczego, posługującego się w większości komputerami z systemem operacyjnym Microsoftu.
  • Opera. Norweska przeglądarka, która powstała w 1994 roku, przed Netscapem i Internet Explorerem. Jej autorami byli pracownicy zespołu badawczego z firmy telekomunikacyjnej Telenor w Oslo. W 1995 roku Jon Stephenson von Tetzchner i Geir Ivarsoy opuścili Telenor i założyli Opera Software. Komercyjna wersja Opera 2 pojawiła się w lecie 1996, natomiast pod koniec 2000 roku program w wersji 5 został udostępniony jako freeware (adware). Począwszy od wersji 8.50 program jest pozbawiony wszelkich reklam.
  • Internet In A Box. Pakiet zaprezentowany w styczniu 1994 przez O’Reilly and Associates – zawierał szereg aplikacji dających wszechstronny dostęp do Internetu. Wprawdzie dystrybuował przeglądarki innych firm, ale połączenie rozmaitych aplikacji było w nim właśnie tą przełomową wartością dodaną.
  • Navipress. W lutym 1994 Navisoft opracował tę przeglądarkę dla komputerów PC i Macintosh. Była to pierwsza od czasu WorldWideWeb przeglądarka zawierająca od razu edytor HTML. Navipress był potem rozwijany jako AOLPress i jest dostępny do dzisiaj, choć w 1997 roku zaprzestano prac rozwojowych, gdy Microsoft udostępnił AOL Internet Explorera.
  • Netscape Navigator. Powstała w 1994 roku w firmie Netscape Communications Corporation jako pierwsza komercyjna przeglądarka na rynku. Początkowo była oparta na kodzie źródłowym NCSA Mosaic. 31 marca 1998 roku kod źródłowy Netscape został upubliczniony, co zapoczątkowało rozwój Mozilli Suite, na podstawie której powstały wersje Netscape’a 6 i 7. Wersja 8 bazuje na kodzie przeglądarki Mozilla Firefox.
  • Internet Explorer. Została udostępniona 23 sierpnia 1995 roku wraz z Windows 95. Po roku program miał już 1/3 rynku, zaś po kolejnych trzech latach stał się liderem. Obecnie powoli traci na popularności, cały czas jest jednak najpopularniejszą przeglądarką, w Polsce ma obecnie ok. 65 proc. rynku.
  • Mozilla Suite. Początkowo Mozilla była nazwą kodową przeglądarki Netscape Navigator oraz maskotką tego pakietu. 31 marca 1998 roku firma Netscape Communications Corporation upubliczniła kod źródłowy swojej przeglądarki, co dało początek przeglądarce Mozilla Suite. Początkowo miała ona jedynie służyć jako platforma testowa nowych rozwiązań oraz baza, na podstawie której miał powstawać przeznaczony dla użytkownika końcowego Netscape Navigator. W praktyce obie te przeglądarki były tak samo przyjazne użytkownikowi. Po podjęciu przez AOL decyzji o zaprzestaniu rozwoju Netscape’a i powołaniu Fundacji Mozilla grupą docelową dla twórców tej przeglądarki stali się zwykli użytkownicy, co zaowocowało m.in. rozwojem przeglądarki Firefox oraz projektów z nią pokrewnych. Obecnie Firefox jest drugą pod względem popularności przeglądarką.
  • GemFox. Nazwa zaczerpnięta od jednego z komponentów jakie tworzą tą przeglądarkę. Pierwsze wydanie miało miejsce pod koniec 2006r. Przeglądarka nadal jest systematycznie rozwijana, jest oparta na silniku Internet Explorera

Po tym krótkim wstępie chciał bym przytoczyć jeszcze parę pojęć zaczerpniętych z naszej wolnej wikipedii 🙂 W3C czyli World Wide Web Consortium, to w skrócie organizacja, która zajmuje się ustanawianiem standardów pisania i przesyłu stron WWW. Z kolei czym jest przeglądarka internetowa to chyba raczej nie musze tłumaczyć. Przeglądarki zazwyczaj komunikują sie przez protokół HTTP bądź HTTPS. W dzisiejszych czasach dobre przeglądarki potrafią obsługiwać np NNTP, POP3, IMAP, SMTP, FTP, P2P i wiele, wiele innych. Przy obecnych mocach obliczeniowych naszych komputerów i kreatywności programistów mamy do dyspozycji naprawdę szybkie i potężne „kombajny” np przeglądarka Firefox, która dzięki obsłudze wtyczek posiada niemal nieograniczone możliwości. Oprócz mnogości protokołów jakie potrafi obsługiwać nasza przeglądarka, musi ona również przetwarzać bardzo dobrze ważniejsze technologie by nasze strony były jak najbardziej zbliżone do myśli projektanta:

  • HTTP i HTTPS
  • HTML, XML i XHTML
  • grafika w formatach: GIF, JPEG, PNG z obsługą półprzezroczystości oraz SVG
  • CSS
  • JavaScript (w tym DHTML)
  • DOM
  • ciasteczka (cookies)
  • Adobe Flash
  • aplety Java

Tak jak wspomniałem wcześniej pisząc o obsługiwanych protokołach, programiści rozwijają wiele funkcji ułatwiających przeglądanie stron. Zaliczyć do nich można min:

  • zakładki
  • menedżery pobierania plików
  • przechowywanie plików w pamięci podręcznej (cache)
  • obsługa wtyczek (rozszerzeń)
  • obsługa skinów, dzięki czemu możemy dostosować wygląd interfejsu
  • przeglądanie w kartach, dzięki czemu łatwiej poruszać się między otwartymi stronami. Zauważalne jest również mniejsze zużycie zasobów naszego komputera
  • zapamiętywanie haseł
  • autouzupełnianie
  • gesty myszy i skróty klawiszowe
  • blokowanie wyskakujących okienek
  • filtry reklam
  • wbudowane programy do obsługi poczty e-mail oraz czytniki RSS
  • wbudowany klient BitTorrent
  • kontrola sesji, dzięki czemu przy zawieszeniu się przeglądarki nie tracimy długo szukanych przez nas stron. Przy ponownym uruchomieniu przeglądarki, program pyta się czy otworzyć ostatnio otwarte strony.

Na rynku przeglądarek można wyróżnić 4 silniki które służą do wyświetlania stron internetowych: GECKO, KHTML, PRESTO oraz TRIDENT.

Tak to wygląda jeśli chodzi o przeglądarki o których zamierzam wspomnieć

GECKO

KHTML

PRESTO

TRIDENT

Inne

Chciałem jeszcze wyjaśnić 2 sprawy. W momencie wymieniania silników podałem 2 przeglądarki o których nie będę pisał. Chciałem tylko zaznaczyć że takie istnieją i korzystają z konkretnych rozwiązań.

Safari – Jest to przeglądarka przeznaczona głównie dla systemu Mac. Ponoć ma się bardzo dobrze. Niestety z braku wersji na nasz ukochany system nie mogłem jej sprawdzić.

Internet Explorer – na te słowa pewnie nie jednemu z was jeży się ostatni włos na głowie. Nie bójcie się, wszystko ze mną w porządku i nie będę tu opisywał dziurawego jak ser szwajcarski IE. Chciałem tylko napomnieć że cos takiego istnieje i korzysta ze swojego silnika TRIDENT. Jak to często piszą na forach, blogach itp „Internet Explorer służy do przeglądania zawartości Internetu z Twojego komputera i vice-versa.” Także myślę, że tym bardzo trafnym komentarzem zakończę jakiekolwiek wywody na temat przeglądarki której nazwy już więcej nie wymienię. Nie wiem czy ktoś z was oglądał film „Osada” ale cytat „ten o którym nie rozmawiamy” jest tu chyba jak najbardziej na miejscu:)

Wracając do tematu artykułu, postanowiłem bliżej przyjrzeć się możliwością 9 przeglądarek z czego tylko jedna ma zamknięty kod ale jest darmowa. Myślę tu o Operze.

Zaczniemy może od Dillo który jest małą i przez co błyskawicznie działającą przeglądarką. Jego paczka zajmuje tylko 348kB! Program napisany jest w C i GTK+, ale trwają prace nad przeniesieniem na lżejszą bibliotekę FLTK. Niestety brak obsługi CSS, Java Script oraz Java dyskwalifikuje ją na moim desktopie, choć trzeba przyznać że jest idealna na starsze komputery. Z tego co wyczytałem na stronie, program został zamrożony 25 stycznia 2007. Pilnie poszukuje sponsorów oraz developerów. Jacyś chętni?

Z kolei Amaya jest graficznym (WYSIWYG) edytorem XHTML i HTML autorstwa W3C, czyli jak już wspomniałem wcześniej organizacji ustalającej standardy Internetu. Aplikację możemy także wykorzystać jako wygodną przeglądarkę internetową. Prace nad Amaya rozpoczęły się w 1996 roku w celu stworzenia przeglądarki która będzie obsługiwać jak największą liczbę technologii W3C. Z tego co się orientuję jest jednym z niewielu programów, który pozwala na jednoczesne oglądanie i edytowanie stron internetowych. Program jest rozwijany bardzo szybko, ostatnie wersje wychodziły średnio co 2 miesiące. Obecnie dostępna jest wersja 9.54. Niestety w repozytoriach dalej mamy wersje 9.51, która waży ~5,3MB. Niewątpliwie największą zaletą Amaya jest zgodność ze standardem W3C. Przeglądarka powinna zainteresować raczej web-developerów.

Jako że na co dzień używam środowiska graficznego KDE, Konqueror oparty na silniku KHTML jest mi niewątpliwie bliski. W wielkim skrócie, jest to zintegrowana przeglądarka internetowa i menedżer plików wchodząca w skład środowiska KDE czyli działa na takiej samej zasadzie, jak „ten o którym nie rozmawiamy”:) Dzięki obsłudze wtyczek jest w stanie np wyświetlać dokumenty pdf, zarządzać cvs. Przeglądarka bezproblemowo radzi sobie z obsługą Javy. Po małych kombinacjach równie dobrze powinien działać w niej Flash, o czym napisane jest min w dziale HOWTO naszego forum. Jak wyczytamy na stronie wikipedii, dzięki mechanizmowi KIOSlave, program potrafi obsłużyć wiele dodatkowych wirtualnych systemów plików, min.:

  • audiocd:// – pozwala min. na kopiowanie ścieżek płyty audio bezpośrednio do plików w formacie MP3 lub Ogg
  • fonts:// – przeglądarka czcionek zainstalowanych w systemie
  • fish:// – dostęp do shella SSH
  • ftp:// – klient FTP
  • help:// – pomoc dla programów KDE (np. help:/konsole)
  • http:// – przeglądanie stron internetowych
  • info:// – przeglądarka plików info (np. info:/make)
  • lan:// – przeglądanie sieci lokalnej
  • locate:// – szybkie wyszukiwanie plików na podstawie bazy danych utworzonej przez program updatedb
  • man:// – dostęp do podręcznika man (np. man:/tar)
  • media:// – dostęp do dysków twardych, stacji dyskietek, itp.
  • programs:// – programy znajdujące się w menu K
  • remote:// – dostęp do zasobów sieci (np. LAN)
  • settings:// – ustawienia KDE (to samo co w Centrum Sterowania KDE)
  • system:// – dostęp do kluczowych elementów systemu
  • trash:// – kosz systemowy, w którym przechowywane są „usunięte” pliki
  • zip:// – obsługa plików Zip

Jeżeli nie potrzebujesz wygórowanych możliwości programu, a zakładki, flash, oraz java wystarczą ci do przeglądania stron w środowisku KDE to myślę że jest to program w sam raz dla ciebie.

Pierwszą z przeglądarek stworzonych na bazie silnika GECKO, o której chciał bym wspomnieć jest Firefox. Od pewnego czasu niewątpliwie ta przeglądarka zyskuje najwięcej na popularności. Dlaczego warto używać programu Firefox? Jest wiele powodów. Dzięki pracy w kartach możemy przeglądać strony dużo szybciej i sprawniej. Klikając w odnośniki z CTRL lub używając środkowego przycisku myszy strony otwierają się w tle na osobnych kartach. Tak więc kiedy skończymy czytać jedną stronę, to w tle czeka już na nas kolejna! Na pewno łatwiej będzie nam się połapać na kartach, niż nerwowo szukać na belce przeglądarki z konkretną stronę. Praca w kartach zabiera mniej zasobów. Dawniej by otworzyć jednocześnie 10 stron, musieliśmy otworzyć 10 przeglądarek! Firefox posiada wbudowany program blokujący denerwujące okienka popup. Moduł jest ten w pełni konfigurowalny, dzięki czemu możemy zaznaczyć które witryny mogą wyświetlać takowe okna a które nie. Kolejnym innowacyjnym rozwiązaniem jest wyszukiwanie informacji. Magiczna kombinacja CTRL+K przenosi kursor do paska Google gdzie możemy szybko zadać pytanie i zatwierdzić enterem. Gdy takie zapytanie wpiszemy w pasu adresu, wówczas Firefox wyświetli tzw szczęśliwy traf z Google! Program posiada duże możliwości dostosowywania pasków narzędzi. Dzięki obsługiwanej technologii RSS i Atom najświeższe wiadomości pojawiają się w naszych zakładkach. Niewątpliwą największą zaletą są rozszerzenia znajdujące się pod tym (18) adresem. Dzięki rozszerzeniom można w bardzo prosty i szybki sposób zwiększyć funkcjonalność programu. W wielkim skrócie są to instalowane dodatkowo moduły: od najprostszych – w niewielkim stopniu modyfikujących pracę przeglądarki, aż po rozbudowane, złożone, zewnętrzne aplikacje jak np ChatZilla. Jak sami widzicie, dzięki takim dodatkom możliwości przeglądarki są wręcz nieograniczone. Dzięki obsłudze motywów i pluginów w bardzo szybki sposób możemy zmienić wygląd naszej przeglądarki bądź wzbogacić ją o poprawną pracę z java, flash czy też multimediami. Kolejną, bardzo podobną przeglądarką, bo również wywodzącą się ze stajni Mozilla jest SeaMonkey. Tak naprawdę SeaMonkey jest rozbudowaną wersją przeglądarki Firefox. Program jest małym kombajnem tzn składa się z przeglądarki internetowej, klienta poczty i grup dyskusyjnych, edytora stron HTML oraz klienta IRC. Jest to kontynuacja Mozilla Suite. Zintegrowany klient poczty posiada wbudowany filtr antyspamowy, edytor stron HTML jest WYSIWYG, natomiast za poprawną obsługę kanałów IRC odpowiada ChatZilla. Jeżeli potrzebujesz kompletnego pakietu do korzystania z Internetu, SeaMonkey w tym wypadku będzie idealnym wyborem.

Galeon z kolei jest lekką i szybką przeglądarką zintegrowaną ze środowiskiem Gnome. Do momentu ukazania się Epiphany to Galeon był domyślną przeglądarką w GNOME. Najnowsza wersja jest z 18 września 2006 także myślę że podaruje sobie tą przeglądarkę i skoncentruje się bardziej na następcy:) Epiphany jest jedną z wielu przeglądarek opartych na silniku GECKO. Interfejs graficzny zbudowany jest na bazie biblioteki GTK+. Jak większość nowoczesnych przeglądarek Epiphany pozwala na przeglądanie stron w kartach, zarządzanie plikami cookie i blokowanie popup. Posiada też kilkanaście wtyczek, które sprawiają, że praca z tą przeglądarką jest przyjemniejsza. Bardzo oryginalnym rozwiązaniem jest organizacja zakładek z jaką nigdzie się nie spotkałem. Zamiast grupować je w hierarchicznej strukturze, Epiphany dzieli zakładki na kategorie, przy czym każda z nich może należeć do wielu kategorii np. zakładka „Epiphany” może się jednocześnie znaleźć w kategoriach „Przeglądarki”, jak i „Aplikacje GNOME”. Dodatkwą funkcją, niespotykaną w innych przeglądarkach jest pasek adresu, który poza otwieraniem stron historii, umożliwia też odwoływanie się do zakładek, czy wyników wyszukiwania google. Prostota interfejsu sprawia, że przeglądarka idealnie pasuje do środowiska GNOME. Wiele opcji konfiguracyjnych jest „ukrytych” we wbudowanym edytorze konfiguracji – gconf. Przez to jej używanie poza tym środowiskiem może być uciążliwe.

Kazehakase. Musze przyznać że to japońskie cudo miło mnie zaskoczyło. Mimo iż w repo 6.10 jest tylko wersja 0.3.8 a na stronce jest już dostępna 0.4.4. Nie dość że przeglądarka jest bardzo lekka i szybka to java, flash działały od razu, bez żadnych problemów. Nie wspomnę też o pracy w kartach, co na dzień dzisiejszy wydaje mi się standardem. Przeglądarka posiada czytnik RSS i jego japońskie odmiany, na dodatek napisana jest w GTK+ i nie korzysta z bibliotek GNOME. To co najbardziej przypadło mi do gustu w przeglądarce, to obsługa gestów myszy. W prawdzie seamonkey, firefox również je posiadają ale dopiero w momencie rozbudowy konkretnymi rozszerzeniami. Dodatkowo program na belce podpowiada jaki gest właśnie robimy i co on oznacza np Gesture: U R (Action:CloseAllForwardTab). Z tego co wyczytałem w googlach program posiada również cos takiego, jak inteligentne zakładki programowalne przy pomocy wyrażeń regularnych. Przeglądarka dość szybko się rozwija przez co zapraszam do testowania jej nowych możliwości.

Na sam koniec postanowiłem wspomnieć co nieco o Operze. Tak jak napisałem na początku nie mogłem się powstrzymać z tego względu że korzystam z niej na co dzień, na zmianę z Firefoksem. Sama Opera korzysta ze swojego zamkniętego silnika którym jest PRESTO. Tak jak Firefox i wiele innych umożliwia pracę w kartach. To co było dla mnie zawsze istotne, to obsługa gestów myszy. Karty i gesty były funkcjami które uzależniły mnie swego czasu od tej przeglądarki. Dziś juz powoli wychodzę z tego nałogu mając Firefoksa, czy też wiedząc o istnieniu Kazehakase. Cóż, program posiada czytnik RSS, klienta poczty i na dodatek przywracanie sesji, która nie raz uratowała mi życie w momencie zawieszenia przeglądarki. Sesje, czyli znalezione i otwarte okna możemy zapisywać. Jeśli znalezione adresy będą nam kiedyś potrzebne to po prostu otwieramy zapisaną sesje. Przeglądając dziś w nocy rozszerzenia do Firefoksa, chyba ( piszę chyba bo była to 2-3 w nocy:) ) natknąłem się również na moduł dający tą możliwość, także jest to kolejny gwóźdź do trumny dla Opery. Minusem przeglądarki jest to że jest zamknięta, co w pewien sposób rekompensuje tym że jest za darmo. Jeśli chodzi o komórkę to myślę że długo się jej nie pozbęde:)

Funkcjonalność

tabela

Zapraszam do zapoznania się ze stroną (5) na której to podane są testy odnośnie prędkości działania niektórych przeglądarek. Niestety są tam tylko uwzględnione Firefox, Konqueror oraz Opera. Bardzo ciekawą sprawą są również biuletyny bezpieczeństwa dostępne min na tej stronie: (4). Do której to lektury równie gorąco zachęcam.

Może na sam koniec małe podsumowanie. Każdy używa to co jest mu aktualnie potrzebne. W przeciwieństwie do klientów FTP o których swego czasu pisałem na łamach czytelni, można spokojnie stwierdzić że przeglądarki o otwartym kodzie biją na głowę resztę. Do dziś w 80% używałem Opery, ale po tym artykule i moich osobistych testach na pewno się to zmieni czego i wam życzę 🙂 Chciałem podziękować Sir_Yaro, Przemasowi i Kwalo za pomoc podczas tworzenia tego artykułu 🙂

Źródło

  1. http://www.google.pl/
  2. http://pl.wikipedia.org/
  3. http://livinginternet.com/
  4. http://secunia.com/
  5. http://www.howtocreate.co.uk/browserSpeed.html#linspeed
  6. livinginternet.com
  7. http://pl.wikipedia.org/wiki/Przeglądarka_internetowa
  8. http://www.konqueror.org/
  9. http://blogs.gnome.org/epiphany
  10. http://www.mozilla-europe.org/
  11. http://galeon.sourceforge.net/
  12. http://kazehakase.sourceforge.jp/
  13. http://www.apple.com/macosx/features/safari/
  14. http://opera.com/
  15. http://www.microsoft.com/poland/windows/products/winfamily/ie/default.mspx
  16. http://www.w3.org/Amaya/
  17. http://www.dillo.org/
  18. http://mozillapl.org/katalogi_i_bazy/baza_dodatkow/rozszerzenia/

i wiele mniejszych serwisów przez które pomogło przebić mi się google 🙂

TEST

http://www.java.com/en/download/help/testvm.xml

http://www.adobe.com/shockwave/welcome/


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

30 komentarzy do “W poszukiwaniu tej jedynej czyli mały rzut okiem na przeglądarki internetowe

  • adas

    Jeżeli cytujesz artykuły z Wikipedii to potrzebna jest jeszcze informacja o licencji oraz link do listy autorów hasła w Wikipedii aby można było z tego legalnie korzystać.

    [quote post=”126″]Przeglądając dziś w nocy rozszerzenia do Firefoxa, chyba ( piszę chyba bo była to 2-3 w nocy:) ) natknąłem się również na moduł dający tą możliwość, także jest to kolejny gwóźdź do trumny dla Opery.[/quote]

    Firefox 2 ma już taką opcję bez żadnych modułów. I jaki gwóźdź znowu…

    [quote post=”126″]Minusem przeglądarki jest to że jest zamknięta, co w pewien sposób rekompensuje tym że jest za darmo.[/quote]
    Minus jak minus… Strasznie mały. Już widzę jak wszyscy rzucają się na kod i sobie go w domu poprawiają 😉

    I jeszcze jedno: Firefoksa a nie xa…

  • adas

    I jeszcze jedno – w takim podsumowaniu trzeba było się skupić na 4 przeglądarkach: Operze, Firefoksie, Konquerorze oraz SeaMonkey. Można było wspomnieć o kolejnych, ale opis Dillo czy Amayi dla zwykłego internauty jest zbyteczny (także cały „krótki wstęp”).

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”2884″]I jaki gwóźdź znowu…[/quote]
    A no taki gwóźdź że np seamonkey (otwarty) posiada już wszystkie funkcje Opery a nawet więcej. Odkąd zacząłem pisać ten art po jakiś 2-3 latach używania Opery przestałem z niej po prostu korzystać:)

    [quote comment=”2884″]I jeszcze jedno: Firefoksa a nie xa…[/quote]
    nie zauważyłem 🙂

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”2887″]Od kiedy to w Operze nie ma edytora html?[/quote]
    a no rzeczywiście mój błąd, przeoczyłem to. W innych przeglądarkach jest prostszy dostęp do tej funkcji:) Zamaskowanie edytowania html pod funkcja pokaż źródło chyba nie jest dobrym pomysłem:) Jak tylko będę miał dostęp to od razu poprawie. Thx za zwrócenie uwagi 😛

  • Silmethule

    [quote comment=”2884″]Jeżeli cytujesz artykuły z Wikipedii to potrzebna jest jeszcze informacja o licencji oraz link do listy autorów hasła w Wikipedii aby można było z tego legalnie korzystać.
    [/quote]

    No bez przesady. Nieraz zdarza mi się gdzieś cytować Tolkiena, choć teoretycznie nie mam prawa kopiować jego tekstów _w ogóle_. Cytat to nie redystrybucja, kradzież or st. To po prostu cytat, do niego nie trzeba dorzucać całych stron informaji o legalnym wykorzystaniu ;).

  • kwalo

    [quote comment=”2887″]Od kiedy to w Operze nie ma edytora html?[/quote]
    Poprawiono, dzięki za zwrócenie uwagi.

    [quote comment=”2885″]I jeszcze jedno – w takim podsumowaniu trzeba było się skupić na 4 przeglądarkach: Operze, Firefoksie, Konquerorze oraz SeaMonkey. Można było wspomnieć o kolejnych, ale opis Dillo czy Amayi dla zwykłego internauty jest zbyteczny (także cały „krótki wstęp”).[/quote]
    @adas, czy Ty aby trochę nie przesadzasz? Czytelnia istnieje po to, aby poszerzać wiedzę. Historia przeglądarek jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Znając Twoją tendencję do krytyki wszystkiego, co się na forum, bądź czytelni pojawi, to gdyby to porównanie dotyczyło tylko 3-4 przeglądarek, to wtedy byś powiedział, że to za mało. Dlatego proszę – powstrzymaj się od tego typu uwag.

  • adas

    Kwalo: zapomniałem do swojego komentarza dopisać: IMHO.

    😉

    Ale na końcu jest:
    [quote]Chciałem podziękować SirYaro, Przemasowi i Kwalo za pomoc i ostrą krytykę w czasie tworzeniu tego artykułu :)[/quote]
    A to czytelnicy już nie mogą?

    A jakby było porównanie mniejszej ilości przeglądarek to bym nie powiedział nic. Jakby w porównaniu brakło Opery to wtedy tak…

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”2895″]Jakby w porównaniu brakło Opery to wtedy tak…[/quote]
    Z założenia miała być tu mowa tylko o programach z otwartym kodem, także mało brakło 🙂
    [quote comment=”2896″]rozszerzenie != wtyczka, zupełnie inny sposób komunikacji z przeglądarką. tak samo jak ‚widżety’ i wtyczki do opery.[/quote]
    Tak, zgodzę się z tym. Nigdzie w treści ich nie porównywałem:) W treści pisałem o rozszerzeniach i pluginach. W tabeli potraktowałem to jako jeden dział, nie chciałem już tego rozdrabniać i jeszcze bardziej komplikować tabele:)

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”2898″]do Firefoksa są wtyczki umożliwiające edycję html/xhtml/js/css/rss:
    https://addons.mozilla.org/firefox/1002/
    https://addons.mozilla.org/firefox/1760/
    https://addons.mozilla.org/firefox/344/
    https://addons.mozilla.org/firefox/1843/
    :)[/quote]
    Dzięki za zwrócenie uwagi. Oczywiście że są takie wtyczki. Błąd jest związany z przeoczeniem w czasie przepisywania tabeli do html-a. Niestety miałem straszne problemy z wp by ja umieścić.

  • Kwashop

    Wielkie dzieki za artykul. Nie wiedzialem nawet ze ff ma tyle mozliwosci. Po tym artykule napewno sie skusze na uzywanie ff zamiast opery.

    ps. nie przejmuj sie tymi co krytykuja. Oni tylko to potrafia, lepiej by sie do roboty wzieli!!

  • karaluh

    Warto by też zaznaczyć, że wiele z funkcjonalności których konqueror sam w sobie nie posiada, jest realizowana poprzez programy z konquerorem doskonale współpracujące (kget, kwallet itp.).

  • Fusin

    @MrRobby gratuluje ! Świetny artykuł 😉 Ale mnie i tak nikt nie przekona do innej przeglądarki niż firefox , który razem z pluginami webdeveloper(dla mnie nieodzowny 😉 ) i pajacyk jest superwygodny ;P No i z tego artykułu dowiedzialem się, że w FF też moge mieć gesty myszy 🙂 Jeszcze raz gratki

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”2909″]Wielkie dzieki za artykul. Nie wiedzialem nawet ze ff ma tyle mozliwosci. Po tym artykule napewno sie skusze na uzywanie ff zamiast opery.

    ps. nie przejmuj sie tymi co krytykuja. Oni tylko to potrafia, lepiej by sie do roboty wzieli!![/quote]
    Ciesze się i polecam 🙂 tez w to nie wierzylem a jednak
    [quote comment=”2911″]Warto by też zaznaczyć, że wiele z funkcjonalności których konqueror sam w sobie nie posiada, jest realizowana poprzez programy z konquerorem doskonale współpracujące (kget, kwallet itp.).[/quote]
    Zgodze się 🙂
    [quote comment=”2916″]@MrRobby gratuluje ! Świetny artykuł 😉 Ale mnie i tak nikt nie przekona do innej przeglądarki niż firefox , który razem z pluginami webdeveloper(dla mnie nieodzowny 😉 ) i pajacyk jest superwygodny ;P No i z tego artykułu dowiedzialem się, że w FF też moge mieć gesty myszy 🙂 Jeszcze raz gratki[/quote]
    Thx:) Ja przez te testy nie korzystam juz z opery i tylko firefox 🙂

  • przemas

    No i fajnie wyszło z artem 🙂 Jak się rozpędzisz to może jaką magisterkę z tego trzaśniesz 😀
    A co do przeglądarek to używam ffoxa od wersji 0.7xx 😉 i dla mnie nie ma lepszej przeglądarki www.

  • acidburnpl

    Dzięki za artykuł ;). Po jego przeczytaniu postanowiłem trochę po testować przeglądarki w/w i stwierdzam, że dla mnie najbardziej odpowiednia jest Opera. Przede wszystkim ze względu na szybkość otwierania stron jak i na niższe zużycie procesora od FF. A tam gdzie Opera sobie nie radzi, czyli Java i Flash 9 to w ruch idzie FF 🙂

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”2926″]A tam gdzie Opera sobie nie radzi, czyli Java i Flash 9 to w ruch idzie FF :)[/quote]
    No właśnie, tam gdzie sobie nie radzi. Od pewnego czasu pracowałem na operze z wyłączonymi pluginami bo mi flash komputer wieszał i musiałem jechać na 2 przeglądarki, także to trochę chore 🙂

  • acidburnpl

    [quote post=”126″]Od pewnego czasu pracowałem na operze z wyłączonymi pluginami bo mi flash komputer wieszał i musiałem jechać na 2 przeglądarki, także to trochę chore :)[/quote] Ja tam cały czas mam wyłączone wtyczki łącznie z Javą. Zostawiłem sobie tylko JaveScritp, bo na forum jest potrzebna :). Masz racje, że to chore, ale co ja na to poradzę, że Opera zużywa mniej procesora i chodzi szybciej niż FF.

  • mkey

    [quote comment=”2938″]Ja tam cały czas mam wyłączone wtyczki łącznie z Javą. Zostawiłem sobie tylko JaveScritp, bo na forum jest potrzebna :). Masz racje, że to chore, ale co ja na to poradzę, że Opera zużywa mniej procesora i chodzi szybciej niż FF.[/quote]
    U mnie jakoś szybciej działa FF odpowiednie rozszerzenia. Również miałem problemy z flashem ale nie byłem tak wyrozumiały jak wy i po prostu wywaliłem opere bo gotowałem się do granic możliwości. Swoją drogą super art!

  • N00byStance

    [quote comment=”2926″]A tam gdzie Opera sobie nie radzi, czyli Java i Flash 9 to w ruch idzie FF :)[/quote]

    Opera nie radzi sobie z Flashem, bo jak ma sobie radzić, skoro Adobe widzi tylko GTK?

  • pawelwr7

    Gesty myszy działają płynniej w Operze, u mnie szybciej od Firefoksa wczytuje strony i zjada sporo mniej pamięci… no i jest o wiele bezpieczniejsza (secunia) – dlatego jest to moja główna przegladarka (tego czy coś jest otwarte, czy zamknięte nie biore pod uwagę, bo mam to gdzieś). Firefoksa też mam, ale z powodów o których wyżej wspomniałem, żadko używam. Artykuł przydatny, o tym japońskim cudeńku jeszcze nie słyszałem… muszę go sprawdzić. Dzięki

  • pawelwr7

    Dodam, po przetestowaniu Kazehakase, że jest to przeglądarka naprawdę godna uwagi. Szukałem zamiennika dla windowsowego K-meleona i wreszcie znalazłem. Przydał się ten artykuł…

  • MrRobby Autor wpisu

    [quote comment=”3021″]Gesty myszy działają płynniej w Operze, u mnie szybciej od Firefoksa wczytuje strony i zjada sporo mniej pamięci… no i jest o wiele bezpieczniejsza (secunia) – dlatego jest to moja główna przegladarka (tego czy coś jest otwarte, czy zamknięte nie biore pod uwagę, bo mam to gdzieś). Firefoksa też mam, ale z powodów o których wyżej wspomniałem, żadko używam. Artykuł przydatny, o tym japońskim cudeńku jeszcze nie słyszałem… muszę go sprawdzić. Dzięki[/quote]
    Ciesze sie bardzo ze art Ci sie przydał:) To czy ktoś używa otwartego czy zamkniętego softu to już jest jego sprawa. Jednakże musisz zwrócić uwagę na to, że jednym z głównych celów czytelni jest promowanie otwartego oprogramowania i wszelkiego rodzaju „zamienników” 🙂

  • mvagner

    Osobiście na codzień wybieram Operę, mam większość innych do testowania stron (nawet IE4Lin), ale O jest najszybsza i najbezpieczniejsza. Plusem FF są wtyczki, ale… minusem też są wtyczki! A raczej to, że przy każdej nowej wersji połowa „wypada” i sporo czasu mija, zanim znowu sa dostępne. Wtyczki trzeba też używać z głową i instalować tylko te co potrzeba, bo robienie z FF „choinki” kosztuje zasobami i czasem. Porównania prędkości powinny więc dotyczyć np. Opery i FF „zrobionego na operę”.

  • salceson

    Dla mnie jedyna przewaga FF nad Operą, to fakt, że więcej stron internetoych na niej działa – niestety. Kazehakase ma durne zależności – bo do kompletu zainstalowało mi starą mozillę. Chciałem skorzystać z tej z czytelni, ale coś linki nie działają….