Ubuntu Gaming Team: Nadzieja dla graczy 21


W notce z dnia 15 kwietnia 2009 r. Danny Piccirillo, autor blogu Pin Stack i członek Zespołu ds. Marketingu Ubuntu, poruszył kwestię roli gier w świecie Wolnego Oprogramowania. Wskazał, że brak dobrych gier na Linuksa jest częstym argumentem podnoszonym przez użytkowników, którzy wahają się przed porzuceniem Windowsa. Nie ulega wątpliwości, że w chwili obecnej Wolne i Otwarte Oprogramowanie przegrywa z najnowszymi własnościowymi produktami. Ogromna – i wartościowa – społeczność graczy wymaga w tej sytuacji szczególnej uwagi. Lepsze gry mogą, zdaniem Danny’ego, w ogromnym stopniu przyczynić się do rozpowszechniania systemu GNU/Linux.

Aby urzeczywistnić tę wizję, powołano specjalny zespół – Ubuntu Gaming Team (Zespół ds. Gier), formalnie będący gałęzią Zespołu ds. Marketingu, który poprzez promocję gier o charakterze WiOO na Ubuntu ma przyczyniać się do wzrostu świadomości wśród twórców i graczy, by w ten sposób zapewnić rozwój produktów na odpowiednio wysokim poziomie.

Uzasadniając powołanie Ubuntu Gaming Team, Danny zauważył, że dla użytkowników-graczy dobrej jakości gry mają większe znaczenie niż ideologiczne i techniczne aspekty przejścia na Ubuntu. Dopóki Linux nie doczeka się wartościowych gier porównywalnych do komercyjnych produktów, dopóty gracze będą rezygnować z migracji.

Misją Ubuntu Gaming Team jest likwidacja istniejących barier poprzez:

  • poświęcenie uwagi przeszkodom w rozwoju gier o charakterze WiOO (takich jak brak dobrej dystrybucji, czy brak środków finansowych);
  • połączenie graczy zainteresowanych grami na Ubuntu o charakterze WiOO;
  • promocja gier na Ubuntu o charakterze WiOO;
  • połączenie społeczności lokalnych związanych z grami z obszaru WiOO;
  • pomoc w organizacji imprez dla graczy.

W ogłoszeniu wyraźnie zaznaczono, że zespół będzie zajmował się wyłącznie grami z obszaru WiOO. Wsparcie dla komercyjnych gier na Linuksa realizowane jest poprzez rozwój projektu WINE, a także poprzez wywieranie nacisków na producentów, aby tworzyli porty gier dla Linuksa.

Projekt jest w fazie tworzenia. Każdy, kto jest zainteresowany jego rozwojem, może zgłosić się do pomocy. Więcej informacji na blogu Danny’ego Piccirillo i na stronie wiki Zespołu:
Ubuntu Gaming Team wiki
Announcing the Ubuntu Gaming Team
Archiwum listy mailingowej

Źródło: Pin Stack

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

21 komentarzy do “Ubuntu Gaming Team: Nadzieja dla graczy

  • DNADesigN

    Amen. 😉

    Faktycznie jednym z głównych powodów, dla których ludzie nie chcą przejść na Linux’a jest właśnie brak gier. Sytuacji nie polepszają tutaj rozwiązania typu WINE, Cedega czy CrossOver Gaming, ponieważ okazują się zbyt skomplikowane do opanowania dla „typowego zjadacza chleba”, gdy coś pójdzie nie tak. Poza tym produkty te nie obsługują wszystkich gier, a preferencji jest tyle, co grających.

    Najlepszym sposobem byłoby oczywiście zmuszenie producentów do udostępniania wersji na Linux’a, ale i tutaj pojawia się problem: znaczna większość gier pisana jest w DirectX, którego na systemach *nix’owych po prostu nie ma. Z kolei pisanie w OpenGL nie opłaca się dużym firmom z powodu zacofania jakie ma ta technologia w porównaniu do DX, ale są też wyjątki (tutaj ukłon w stronę idSoftware), które nadal wypuszczają swoje produkcje w OpenGL, co pozwala im na łatwą konwersję na inne platformy.

    Sama kwestia implementacji DirectX na Linux’ach jest dość ciężkim zagadnieniem (poza samym DirectX trzeba też emulować wszystkie podstawowe biblioteki WinAPI, których DX używa), które jest sukcesywnie realizowane przez programistów takich właśnie projektów, jak WINE i pokrewne. Nadal jednak nie jest to wszystko na takim etapie, na jakim byśmy wszyscy chcieli, ale developerzy starają się gonić za DX jak tylko mogą.

  • Wekmyr

    [quote post=”7873″]Lepsze gry mogą, zdaniem Danny’ego, w ogromnym stopniu przyczynić się do rozpowszechniania idei GNU/Linux.
    [/quote]

    Na boga…. systemu nie idei.

  • fizyk

    Czyli generalnie potrzebne jest wsparcie dla rozwoju OpenGL’a by stał się nowoczesną i konkurencyjną technologią dla DX, gdyż na razie, wiloplatformowość to jego jedyna zaleta 🙂
    Zastanawiam się, czy gdyby UGT nie skierował swojej uwagi na OGL, nie osiągnąłby lepszego rezulatatu, niż zajmując się tylko i wyłącznie grami WIOO jak wynika z treści notatki…. chociaż samo określenie celów nie stanowi o rezultacie, te będzie można zobaczyć moze po roku od wejścia idei w życie.
    Jakkolwiek, odpowiedź na notatkę Danny’ego Piccirillo napisana przez Tima Blokdjika:
    http://pinstack.blogspot.com/2009/04/foss-gaming-needs-distributed-content.html
    rzuca trochę światła na problem: główne braki to artyści i narzędzia co się przekłada na zawartość.

    Hmmm… są tutaj jakieś znaczniki by ukryć odnośnik pod tekstem?

  • mario_7

    [quote post=”7873″]Z kolei pisanie w OpenGL nie opłaca się dużym firmom z powodu zacofania jakie ma ta technologia w porównaniu do DX, ale są też wyjątki (tutaj ukłon w stronę idSoftware), które nadal wypuszczają swoje produkcje w OpenGL, co pozwala im na łatwą konwersję na inne platformy.[/quote]
    Kiedyś czytałem wywiad z szefem IdSoftware, w którym mówił on, że dopiero teraz wersja 9.0c DirectXa po tylu latach rozwoju może być podstawą do poważnych produkcji. Ponadto stwierdził też, że pisanie aplikacji na wiele platform pozwala wyeliminować różne błędy w kodzie. W dodatku gry od IdSoftware dalej będą tworzone w oparciu o OpenGL, dalej będą dostępne wersje dla Linuksa (choć bez komercyjnego wsparcia), a to, że będą powstawały wersje bazujące na DirectX wcale mnie nie dziwi, bo rynek Xboksów jest niemały, a tam OpenGL nie uświadczysz…

    Jeszcze odnośnie wyższości DirectX nad OpenGL, czy też odwrotnie – nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy wybiera to, co lubi – obie biblioteki dają zbliżone możliwości, a wydajność zależy głównie od sterowników do karty graficznej.

  • Sareth

    Promocja gier promocją a narazie nawet nie ma wydanych oficjalnych sterowników do 9.04 zgodnych z moją kartą graficzną w netbooku i muszę używać najuboższych opcji w menu ubuntu, chlip

  • el.pescado

    Z OpenGL nie jest tak źle. Musi się opłacać, jako że DX jest dostępne tylko dla Windows i Xbox, a coś trzeba zrobić z PS, Wii, Makiem i, ewentualnie, Linuksem.

  • Waco

    A po co komu gracze w Linuksie?

    Znając życie jak nawet pojawią się jakieś porządne gry pod Linuksa (nie Wineowe łajno) to i tak większość ściągnie pirata, a za darmo nikt dobrej gry nie zrobi.

  • pendejo

    Na maki do niedawna nie było 'wielkich’ gier, a jednak ludzie przechodzili na Maki. Myślę, że gry to tylko wśród młodzieży byłby powód do przejścia, a i to nie zawsze, bo konsole są coraz bardziej popularne. Nie mówię, że starsi nie grają po prostu z wiekiem zaczyna brakować czasu na granie ;]

  • soda2

    a ja myślę że nic się dzięki temu nie ruszy – powody które, ten Pan wymawia mają się nijak do rzeczywistości – graczy nie obchodzi czy to jest WiOO czy nie, gracze chcą gier które są wysokiej jakości, grywalności i reprezentują sobię rozgrywkę bogatszą niż jest im w stanie zapewnić FreeCiv, Kolf, BoW. Oni potrzebują, Elder Scroli, Assasin Creedów, Princów of Persiów, Nedd Forów, Simsów, Crisisów, Fif a nie SuperTux2 – ten zespół jedyne co będzie robił to starał się przekonać graczy że powinni zrezygnować z Crisisa i Windows dla Ubuntu z Kolfem… nie wiem jak można być tak naiwnym i wierzyć że to coś da. Gry WiOO w niektórych przypadkach są naprawdę fajne (BoW, Kolf, SuperTuX, FreeCiv) ale w porównaniu z zamkniętymi grami znanymi z windowsa są one nadal tylko casualowymi grami w które większość „hardkorowców” nawet nie spogląda, i choćby panowie z tego wyżej wspomnianego „teama” mieli postawić klocka to nikt nie przejdzie na jakiegokolwiek Linuksa z powodu gier. Wiem co mówię, bo właśnie przez tą sytuację kupiłem nie tak dawno Playstation2 (dzisiaj można ją kupić naprawdę tanio! to samo dotyczy gier! hity po 50 zł oryginalne!)

  • baba

    Ja trzymam Windowsa tylko dla tego bo lubię czasami pograć w jakąś grę, gdybym nie był uzależniony od Windy to już dawno na moim dysku gościłby tylko Linux 😉

  • asd

    NA linuksa jest tyle gier że głowa mała.

    Z tych komercyjnych Doom3, Quake4, Penumbra Overture , Return to castle Wolfensten, Postal 2 i wiele innych

    Darmowych jest bardzo dużo, od World of Padman po Glest

    Moje dziecko z powodzeniem gra na Linuksie w Extreme Tux Racer i Childsplay

  • asd

    A naprawde porządna gra na Linuksa już powstała

    Penumbra Overture

    na Linuksa narzekają jacyś maniacy komputerowi albo nastolatki co to życia nie mają poza grami

    Linuks ma wszystko, mowie to jako laik komputerowy. A nawet ja: Zgrywam plyty dvd, kopiuje plyty, nagrywam wlasne plyty dvd z menu, edytuje filmy, robie wlasna muzyke, czasami gram w gry, edytowalem zdjecia z wycieczki z Alaski Gimpem … nie wiem co jeszcze, mam program do faktur, mam program do pitu, mam wszystko, wiec o co tym ludziom chodzi?

  • nick

    [quote comment=”37966″]na Linuksa narzekają jacyś maniacy komputerowi albo nastolatki co to życia nie mają poza grami[/quote]

    masz racje

  • użytkownik

    @ asd&nick
    to nie takie proste. ja nie gram praktycznie nigdy, ale trzymam windows tylko i wyłącznie z powodu gry europa universalis. pod wine gra krzaczy się i nie chodzi jak trzeba, no i pozostaje mi nadzieja że może ktoś stworzy jej otwarty odpowiednik, co jest o tyle prawdopodobne, że w universalisach grafika jest 2d i nie odgrywa większej roli.

  • filar

    [quote comment=”37874″]A po co komu gracze w Linuksie?

    Znając życie jak nawet pojawią się jakieś porządne gry pod Linuksa (nie Wineowe łajno) to i tak większość ściągnie pirata, a za darmo nikt dobrej gry nie zrobi.[/quote]

    Właśnie po to będzie Ubuntu gaming team żeby robili. A w ogóle na WiOO idzie zarobić, więc to nie tak do końca za darmo

  • mikolajs

    Jeżeli duże firmy produkujące gry nie zaczną robić gier na linux to niewiele się zmieni. Gry na linuksa są fajne, ale nie można ich porównywać do megaprodukcji jak przykładowo „Total War”. Nie jest ich też zbyt dużo, również nie wszystkie można odpalić na Wine.
    Moim zdaniem nadzieją na rozwój gier w linux są gry typowo internetowe. Warto byłoby, żeby zamiast robić kolejnego klona OpenCośtam, zrobić oryginalną grę przeznaczoną tylko do gry w sieci. Cały projekt przyniósłby zysk z opłat od graczy za konto i pozwoliłby na sfinansowanie następnych produkcji.

  • tms_bcn

    Moze nie jestem maniakiem gier, jako dziecko bylem napewno lecz wychodzilo to z fascynacji inna rzeczywistoscia , czyms nowym. Teraz jako kompletny laik linuxowy uzywam ubuntu i do gier psp.
    Mam 26 lat, niegdy nie gralem w crisis, world of warcraft itp.

    Komp bez opcji grania pod ubuntu (atom 330, 1gb ramu,grafa HD, 750gb hdd, 24¨lcd)- 400€, wszystko dziala pod ubuntu sprawnie, brakuje dobrych sterownikow pod grafike ale nie przeszkadza to w normalnym uzytkowaniu, edycja zdjec, wypalanie, przecietne uzytkowanie.
    Konsola psp fat 8bg uzywana – 150€, uzywane gry kupuje po ok 20€ z czego jedna mi starcza na bardzo dlugo, z reguly to czas spedzony w metrze.

    Dlaczego przeksztalcac linuxa w konsole do gier, fajnie jezeli by chodzily ale to system stabilny, bezpieczny i z bardzo dobrym suportem (fora , blogi itd), jezeli zaczna sie pojawiac gry pod haslem w google pod haslem ubuntu beda sie pojawiac reklamy nowego „god of war”a nie fachowe porady i tresci zwiazane z systemem.

    Jest to w pewnym sensie proba ujarzmienia kolejnej niszy rynkowej, skoro tyle ludzi korzysta z linuxa z czego duza czasc nie bawi sie w sprzetowy „wyscig szczurow”, sa ludzie ktorzy wciaz siedza na P3 lub duronach poniewaz im to wystarcza do sprawnego dzialania linuxa.

    jezeli zaczna sie pojawiac super nowosci to zacznie to napedzac rynek sprzetu.

    linux to fajny, konkretny produkt, po co go przeksztalcac w windowsa, ludzie go uzywaja i kochaja za to jaki jest teraz.

    Alternetywa jest tez pojscie w kierunku grywalnosci i zamiast starac sie przekonywac firmy do tworzenia nowosci multiplatformowych rozwijac to co juz jest w tej chwili tylko na w bardziej zaawansowany sposob, osobiscie wolalbym zagrac w dobra przygodowke w malowanych tlach 2D niz w wypasiona graficznie 3D lecz ze skrocona wersja poniewaz nie miescily sie filmiki na jednej DVD.

    OFT -ps. perdon za brak skladni myslowej ale dopiero co wstalem i jeszcze kawy nie pilem. 🙂